30-letni piłkarz nie żyje. Zaczadził się tlenkiem węgla
04.02.2012
, aktualizacja: 04.02.2012 10:08
Tragedia w miejscowości Frysztak w powiecie strzyżowskim. W jednorodzinnym domu znaleziono zwłoki 30-letniego mieszkańca Krosna. Wstępnie wiadomo, że mężczyzna zatruł się tlenkiem węgla.
ZOBACZ TAKŻE
- Kolejne ofiary tlenku węgla. Nie żyje 69-letnia kobieta (18-02-12, 10:03)
- Uratował życie mieszkańców Kościoła Zielonoświątkowego (08-02-12, 09:57)
Policja o zdarzeniu został poinformowana wczoraj około godz. 17. Zwłoki 30-latka znalazł jego ojciec, który z Krosna przyjechał do Frysztaka, bo syn przed długie godziny nie obierał telefonu.
- 30-latek przyjeżdżał do Frysztaka na treningi piłki nożnej. Na noc zostawał w domu swoich dziadków - mówi "Gazecie" Romuald Janusz ze strzyżowskiej policji. Z jej ustaleń wynika, że dom był ogrzewany piecem gazowym. - Prawdopodobnie mężczyzna zaczadził się tlenkiem węgla. W domu był niesprawny przewód kominowy - dodaje Janusz.
Na miejsce tragedii przyjechał prokurator. Policja wstępnie wykluczyła udział osób trzecich w zdarzeniu.
- 30-latek przyjeżdżał do Frysztaka na treningi piłki nożnej. Na noc zostawał w domu swoich dziadków - mówi "Gazecie" Romuald Janusz ze strzyżowskiej policji. Z jej ustaleń wynika, że dom był ogrzewany piecem gazowym. - Prawdopodobnie mężczyzna zaczadził się tlenkiem węgla. W domu był niesprawny przewód kominowy - dodaje Janusz.
Na miejsce tragedii przyjechał prokurator. Policja wstępnie wykluczyła udział osób trzecich w zdarzeniu.
- 2 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
Najczęściej czytane
- Kibice żużla: "Lee, zawsze będziesz jeździł z nami" [ZDJĘCIA]
- Policja szukała 5-latka, a chłopcem opiekował się ojciec
- PRz vs. inne uczelnie: czyje juwenalia lepsze? [SONDAŻ]
- Obrażenia klatki piersiowej przyczyną śmierci Richardsona
- Tragiczny wypadek Lee Richardsona [ZOBACZ WIDEO]
- "Cyrk. Twoja rozrywka, ich cierpienie". Protest przed Zalewskim
- Moja Pierwsza Komunia... Dlaczego miałam dwie i koczek...




