Biseksualistki i gej w walentynki promowali miłość

kr
14.02.2012 , aktualizacja: 14.02.2012 14:41
A A A Drukuj
- Miłość nie ma granic, to uczucie może łączyć nie tylko kobietę i mężczyznę, ale także kobietę i kobietę czy mężczyznę i mężczyznę - przekonuje 18-letnia Gabriela Krysa, założycielka organizacji "Kolorowi różnorodni", która wraz z innymi członkami rozdawała dzisiaj na ulicach Rzeszowa walentynkowe kartki.

Fot. Patryk Ogorzałek / Agencja Gazeta
"Kolorowi różnorodni" to na razie nieformalna grupa, która ma swoją stronę na Facebooku. Dzisiejsza akcja z kartkami walentynkowymi przedstawiającymi trzy rodzaje związków: les, hetero i homo, to dopiero początek ich otwartej działalności.

- Chcemy pokazać ludziom, że takie związki również istnieją na Podkarpaciu. Nie zależy nam na tym, by je legalizować, raczej chcemy wpłynąć na zmianę tego negatywnego myślenia o gejach funkcjonującego w społeczeństwie - apeluje Krysa.

Oprócz głównej organizatorki, w akcję zaangażowała się także 19-letnia Paulina, studentka logistyki oraz 23-letni Adrian, student informatyki.

Adrian, jak sam stwierdził, jest stereotypowym gejem: - Już w gimnazjum zorientowałem się, że bardziej podobają mi się faceci i przyznam, że do tej pory nie odczułem z tego powodu jakiejś nagonki. Myślę jednak, że nadal olbrzymim problemem są niedoinformowani rodzice, którzy patrzą na to wszystko przez pryzmat kościoła i wiary - przekonuje chłopak.

Przechodnie, którym wręczano kartki dopiero po czasie orientowali się co naprawdę przedstawiają.

- Oj kolorowi to nie, dzięki - odrzekł 25-letni chłopak, który oddał walentynkową kartkę.

O dziwo starsi ludzie reagowali na nie sympatyczniej.

- Nie mam nic przeciwko, popieram takie związki. Życie bez miłości jest ciężkie, bez względu na płeć - mówi z refleksją 64-letnia Ewa.

Podobnie twierdzi jej rówieśniczka Joanna, która z chęcią wzięła więcej kartek dla swoich znajomych.

Młodsze dziewczyny również z zaciekawieniem oglądały widokówki: - Nie spotkałam do tej pory takiej akcji, ale jest to nowe i na pewno pozytywne doświadczenie - twierdzi jedna z nich. Nawet siostra zakonna przyjęła kartkę.

- Uważam, że słowo homofobia jest czasami nadużywane. Media też mają dziwny sposób na promocję gejów, ukazując ich często jako nieskazitelnych, a przecież jesteśmy tylko ludźmi - wtrąca Adrian.

Jednak jego spostrzeżenia nie potwierdziło zachowanie grupy narodowców, którzy w drodze do kościoła, gdzie odbywały się obchody z okazji 70. rocznicy powstania AK, zatrzymali się, aby powymieniać argumenty na temat homoseksualizmu.

- Macie HIV. Homoseksualizm to choroba i skrzywienie psychiczne - rzucił w stronę "kolorowych" kibic Resovii.

- Promujecie zboczenia - dodał kolejny.

Jeszcze inny próbował usprawiedliwił zachowanie kolegów: - Przecież gdybym miał transparent "Polska cała tylko biała", to też byście się mnie czepiali.

- Raczej zaczęlibyśmy z tobą rozmawiać - tłumaczyła Gabriela.

Na szczęście, skończyło się tylko na ostrej wymianie zdań.

Podziel się

  • 80 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    5 głosów

Dołącz do nas na Facebooku