Radni z mniejszymi dietami? Będą na sesji? PiS: "Może"

art
14.02.2012 , aktualizacja: 14.02.2012 19:43
A A A Drukuj
Nawet 300 zł mniej mogą zarobić w tym miesiącu rzeszowscy radni. Chodzi oczywiście o tych, których zabrakło na dwóch ostatnich sesjach poświęconych przyłączeniu do miasta sołectwa Malawa.
Sesja Rady Miasta Rzeszowa
Fot. Patryk Ogorzałek / Agencja Gazeta
Sesja Rady Miasta Rzeszowa
W środę rano rzeszowscy radni znów zmierzą się z tematem zmiany granic miasta. Będzie to kontynuacja rozpoczętej 2 lutego sesji poświęconej m. in. przyłączeniu do Rzeszowa wsi Malawa. Nie udało się jej zakończyć, ponieważ radni reprezentujący kluby PiS i PO (za wyjątkiem Kazimierza Myrdy z Platformy) nie stawiali się na sesji.

Czy i w środę będziemy mieli "powtórkę z rozrywki"? Czy znów zabraknie kworum i sesja zostanie przerwana? - Liczymy, że tak się nie stanie, że może ktoś z PO i z PiS się pojawi. My na pewno pojawimy się na sesji. Spełnimy swój obowiązek - zapewnia Czesław Chlebek, przewodniczący proprezydenckiego klubu Rozwój Rzeszowa.

Na sesji obecni będą także radni SLD. A co z pozostałymi? Radni klubu PO w poniedziałek wieczorem mieli zebranie. Nie ustalono na nim jednak, czy pojawią się na sesji, czy też nie. Decyzja miała zapaść we wtorek wieczorem. PiS we wtorek także nie był jeszcze zdecydowany. - Być może przyjdziemy i zamkniemy definitywnie temat Malawy. Ale nie jest to pewne - mówi Jerzy Cypryś, szef klubu PiS.

Za nieusprawiedliwioną nieobecność na posiedzeniu rady grożą kary finansowe - potrącenie części diety. Zastosowanie takiej kary zapowiadał Konrad Fijołek, wiceprzewodniczący rady. Na razie Fijołek nie złożył w tej sprawie wniosku. Jeśli to zrobi, to radni, których zabrakło na dwóch ostatnich sesjach poświęconych przyłączeniu do miasta sołectwa Malawa w lutym mogą zarobić mniej nawet o 300 zł.

- Jednorazowa nieusprawiedliwiona nieobecność na sesji to dieta mniejsza o ok. 150 zł - mówi Mirosław Kubiak, dyrektor Biura Rady Miasta. Ta kwota może być wyższa jeśli w ratuszu nie pojawią się w środę. Radni niespecjalnie się tym przejmują.

- Taki jest koszt demokracji. W tym przypadku nie pieniądze są najważniejsze, ale to, że udało nam się zwrócić uwagę opinii publicznej na sprawę zmiany granic. Na to, że ten proces musi zostać zweryfikowany - mówi Jerzy Cypryś.

Ile zarabiają rzeszowscy radni?

Dane ze stycznia 2012 roku:

2649 zł - przewodniczący rady miasta

2384 zł - wiceprzewodniczący rady miasta

2119 zł - przewodniczący komisji (jest ich aż 12)

1589 zł - zwykły radny

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 7 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos

Dołącz do nas na Facebooku