Awaria trakcji kolejowej pod Ropczycami usunięta
16.02.2012
, aktualizacja: 17.02.2012 10:34
Ponad dwie godziny opóźnienia miał pociąg relacji Zamość-Zielona Góra. Utknął na tak długo w Sędziszowie, po tym jak pod Ropczycami uszkodzona została trakcja kolejowa. Awaria została usunięta w piątek. Od godz. 4.50 pociągi na tej trasie kursują bez utrudnień
ZOBACZ TAKŻE
- Zima sparaliżowała ruch na torach (16-02-12, 13:31)
Do awarii pod Ropczycami doszło w czwartek o godz. 10.38. - Pociąg relacji Rzeszów-Tarnów wjechał w obniżoną sieć trakcyjną - wyjaśnia Krzysztof Łańcucki, rzecznik PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. Nie wiadomo, jaki był powód awarii, nie wykluczone, że spowodował ją padający śnieg.
Pasażerowie na dalszą podróż czekali 40 min. O godz. 11.20 pociąg został wyciągnięty lokomotywą spalinową i pojechał dalej.
Awaria jest sporym problem, bo na tej trasie nie może się odbywać ruch. - Sąsiedni tor jest wyłączony z ruchu, bo trwają na nim prace modernizacyjne - informuje Łańcucki.
Początkowo PKP informowało, że utrudnienia potrwają do godz. 13. Tak się jednak nie stało. - Okazało się, że awaria jest o wiele poważniejsza, pękł słup trakcyjny. Do tej pory zabezpieczane było miejsce z uszkodzeniem. Awaria będzie usuwana dopiero nocą - informuje Krzysztof Łańcucki.
Największe opóźnienia miał pociąg relacji Zamość-Zielona Góra. - Trakcja na tym odcinku działa, więc w pociągu jest ciepło. Ale jadę do pracy w Krakowie i pewnie nie uda mi się dotrzeć na czas. Inni podróżni się denerwują, bo mieli zaplanowaną dłuższą podróż i przesiadki na inne pociągi, a w tej sytuacji pewnie się im nie uda - mówi pan Piotr, który podróżuje pociągiem relacji Zamość-Zielona Góra.
W sumie opóźnienie tego pociągu wyniosło aż 130 min. - Opóźnienia innych pociągów są mniejsze: 49 min., 29 min. - zapewnia Łańcucki.
Ale podróżni, którzy wybierają się w podróż na tej trasie muszą być dziś przygotowani na opóźnienia. Jak informuje - 30-40-minutowe, bo tyle czasu potrzebują kolejarze, by za każdym razem na uszkodzonym odcinku zastąpić lokomotywę elektryczną spalinową.
Pasażerowie na dalszą podróż czekali 40 min. O godz. 11.20 pociąg został wyciągnięty lokomotywą spalinową i pojechał dalej.
Awaria jest sporym problem, bo na tej trasie nie może się odbywać ruch. - Sąsiedni tor jest wyłączony z ruchu, bo trwają na nim prace modernizacyjne - informuje Łańcucki.
Początkowo PKP informowało, że utrudnienia potrwają do godz. 13. Tak się jednak nie stało. - Okazało się, że awaria jest o wiele poważniejsza, pękł słup trakcyjny. Do tej pory zabezpieczane było miejsce z uszkodzeniem. Awaria będzie usuwana dopiero nocą - informuje Krzysztof Łańcucki.
Największe opóźnienia miał pociąg relacji Zamość-Zielona Góra. - Trakcja na tym odcinku działa, więc w pociągu jest ciepło. Ale jadę do pracy w Krakowie i pewnie nie uda mi się dotrzeć na czas. Inni podróżni się denerwują, bo mieli zaplanowaną dłuższą podróż i przesiadki na inne pociągi, a w tej sytuacji pewnie się im nie uda - mówi pan Piotr, który podróżuje pociągiem relacji Zamość-Zielona Góra.
W sumie opóźnienie tego pociągu wyniosło aż 130 min. - Opóźnienia innych pociągów są mniejsze: 49 min., 29 min. - zapewnia Łańcucki.
Ale podróżni, którzy wybierają się w podróż na tej trasie muszą być dziś przygotowani na opóźnienia. Jak informuje - 30-40-minutowe, bo tyle czasu potrzebują kolejarze, by za każdym razem na uszkodzonym odcinku zastąpić lokomotywę elektryczną spalinową.
- 3 komentarze
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
Najczęściej czytane
- Kibice żużla: "Lee, zawsze będziesz jeździł z nami" [ZDJĘCIA]
- Policja szukała 5-latka, a chłopcem opiekował się ojciec
- PRz vs. inne uczelnie: czyje juwenalia lepsze? [SONDAŻ]
- Obrażenia klatki piersiowej przyczyną śmierci Richardsona
- Tragiczny wypadek Lee Richardsona [ZOBACZ WIDEO]
- "Cyrk. Twoja rozrywka, ich cierpienie". Protest przed Zalewskim
- Moja Pierwsza Komunia... Dlaczego miałam dwie i koczek...




