Hokeiści z Sanoka liczą po cichu na mistrzostwo Polski
17.02.2012
, aktualizacja: 17.02.2012 11:35
W niedzielę zespół Ciarko PBS-u Bank Sanok rozpoczyna marsz po pierwszy w historii tytuł mistrza Polskiej Ligi Hokejowej. - Mam nadzieję, że będzie to dla nas przełomowy rok - mówi napastnik sanoczan Michał Radwański.
ZOBACZ TAKŻE
- Kolusz bohaterem Ciarko PBS-u. Cenna wygrana z JKH (21-02-12, 21:01)
- Bramkarz Ciarko PBS-u: Chcemy wygrać obydwa mecze (21-02-12, 14:00)
- Bramki z meczu Ciarko PBS vs JKH GKS Jastrzębie [WIDEO] (20-02-12, 16:00)
- Emocje w Sanoku. Ciarko PBS bliżej finału PLH (20-02-12, 11:15)
- Ciarko PBS rozpoczyna marsz po złoto. Dziś starcie z JKH (19-02-12, 12:33)
- Tańsze bilety na mecze Ciarko PBS Sanok w play-off (16-02-12, 12:17)
- Zespół Ciarko PBS-u poznał półfinałowego rywala (15-02-12, 11:59)
- Porażka Ciarko PBS-u na zakończenie rundy zasadniczej (14-02-12, 20:30)
- Sanoczanie w oczekiwaniu na półfinał play-off (14-02-12, 07:00)
- Kolejna wygrana Ciarko PBS-u. Kto rywalem w półfinale? (13-02-12, 11:23)
Oczekiwania w Sanoku są bardzo duże. Wszystko za sprawą znakomitego wyniku w sezonie zasadniczym, w którym ekipa Marka Ziętary - już pięć kolejek przed jego zakończeniem - bez problemu zapewniła sobie pierwsze miejsce i tym samym awans do play-off. Ciarko PBS w 42 spotkaniach odniosło aż 31 zwycięstw i tylko 11 porażek. Warto dodać, że trzy przegrane mecze przytrafiły się podopiecznym Ziętary już po zakwalifikowaniu do play-off i podyktowane były wzmożonymi przygotowaniami do rywalizacji o złoty medal.
Apetyt na mistrzostwo Polski został jeszcze bardziej pobudzony po grudniowym zwycięstwie w rozgrywkach Pucharu Polski. Sanoczanie ograli w nim aktualnego mistrza Polski Comarch Cracovię, a w finale pokonali Aksam Unię Oświęcim. - Trochę przyzwyczailiśmy naszą publiczność do wygrywania. Teraz w Sanoku każdy oczekuje od nas spektakularnych zwycięstw i ładnych akcji. A to tylko sport i każdemu może przytrafić się słabszy dzień - twierdzi napastnik Ciarko PBS-u Michał Radwański, który opuścił końcówkę sezonu po tym, jak w jednym ze spotkań złamał rękę. - Może uda mi się zagrać w finale, o ile oczywiście do niego awansujemy. Na razie przynajmniej dwa tygodnie muszę uzbroić się w cierpliwość i poczekać - dodaje zawodnik.
Kontuzja Radwańskiego, ale też urazy i choroby innych zawodników nieco pokrzyżowały plany trenerowi sanoczan przed półfinałami. Kilkumeczowa absencja nie ominęła nawet samego Ziętary, którego z powodu zapalenia płuc w roli trenera zastąpił Marko Mily. - Ten okres przygotowawczy został trochę rozbity, ale myślę, że fizycznie będziemy dobrze przygotowani. Ciężkie treningi były do środy. Teraz już tylko łapanie świeżości - wyjaśnia napastnik sanockiej drużyny.
A ta w walce o finał najpierw będzie musiała pokonać czwarty w tabeli JKH GKS Jastrzębie. Rywalizacja będzie więc okazją do zrewanżowania się rywalom za ubiegłoroczny ćwierćfinał, w którym ekipa z Sanoka przegrała 2:3 i musiała uznać wyższość jastrzębian. - Mamy niemiłe wspomnienia z tamtego roku, ale teraz zarówno my, jak i JKH to zupełnie inne zespoły. Jeśli podejdziemy skoncentrowani, to jesteśmy w stanie awansować do finału - twierdzi Radwański, który nie ukrywa, że po cichu zespół liczy na zdobycie mistrzostwa. - To jest naszym celem. Mam nadzieję, że będzie to dla nas przełomowy rok. Najpierw jednak musimy skupić się na półfinale. Jeśli wygramy, to wówczas będzie szansa na złoty medal - dodaje napastnik.
Rywalizacja w półfinale toczyć się będzie do czterech zwycięstw. Sanoczanie, jako że wywalczyli pierwsze miejsce w lidze, w rywalizacji z JKH i ewentualnym finale będą mieli przewagę własnej hali. Pierwsze spotkanie już w niedzielę o godz. 19 w Sanoku.
W drugim półfinale zmierzą się Comarch Cracovia z Aksam Unią Oświęcim.
Przegonili Muchę z Narodowego - gorące newsy przed Euro w Polsce >>

Apetyt na mistrzostwo Polski został jeszcze bardziej pobudzony po grudniowym zwycięstwie w rozgrywkach Pucharu Polski. Sanoczanie ograli w nim aktualnego mistrza Polski Comarch Cracovię, a w finale pokonali Aksam Unię Oświęcim. - Trochę przyzwyczailiśmy naszą publiczność do wygrywania. Teraz w Sanoku każdy oczekuje od nas spektakularnych zwycięstw i ładnych akcji. A to tylko sport i każdemu może przytrafić się słabszy dzień - twierdzi napastnik Ciarko PBS-u Michał Radwański, który opuścił końcówkę sezonu po tym, jak w jednym ze spotkań złamał rękę. - Może uda mi się zagrać w finale, o ile oczywiście do niego awansujemy. Na razie przynajmniej dwa tygodnie muszę uzbroić się w cierpliwość i poczekać - dodaje zawodnik.
Kontuzja Radwańskiego, ale też urazy i choroby innych zawodników nieco pokrzyżowały plany trenerowi sanoczan przed półfinałami. Kilkumeczowa absencja nie ominęła nawet samego Ziętary, którego z powodu zapalenia płuc w roli trenera zastąpił Marko Mily. - Ten okres przygotowawczy został trochę rozbity, ale myślę, że fizycznie będziemy dobrze przygotowani. Ciężkie treningi były do środy. Teraz już tylko łapanie świeżości - wyjaśnia napastnik sanockiej drużyny.
A ta w walce o finał najpierw będzie musiała pokonać czwarty w tabeli JKH GKS Jastrzębie. Rywalizacja będzie więc okazją do zrewanżowania się rywalom za ubiegłoroczny ćwierćfinał, w którym ekipa z Sanoka przegrała 2:3 i musiała uznać wyższość jastrzębian. - Mamy niemiłe wspomnienia z tamtego roku, ale teraz zarówno my, jak i JKH to zupełnie inne zespoły. Jeśli podejdziemy skoncentrowani, to jesteśmy w stanie awansować do finału - twierdzi Radwański, który nie ukrywa, że po cichu zespół liczy na zdobycie mistrzostwa. - To jest naszym celem. Mam nadzieję, że będzie to dla nas przełomowy rok. Najpierw jednak musimy skupić się na półfinale. Jeśli wygramy, to wówczas będzie szansa na złoty medal - dodaje napastnik.
Rywalizacja w półfinale toczyć się będzie do czterech zwycięstw. Sanoczanie, jako że wywalczyli pierwsze miejsce w lidze, w rywalizacji z JKH i ewentualnym finale będą mieli przewagę własnej hali. Pierwsze spotkanie już w niedzielę o godz. 19 w Sanoku.
W drugim półfinale zmierzą się Comarch Cracovia z Aksam Unią Oświęcim.
Przegonili Muchę z Narodowego - gorące newsy przed Euro w Polsce >>

- Dodaj komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
1 głos
Najczęściej czytane
- 16-latek nie żyje. Zderzył się z policyjnym radiowozem
- Ratusz chce przegonić drogowych żółwi. Uda się? [WIDEO]
- Kolejne zatrzymania w Inspekcji Transportu Drogowego
- Zdejmowały klątwy za potrzymanie pieniędzy
- List: Sklepy nie przyjmują butelek po piwie. Łamią prawo
- Montaż okrągłej kładki. Al. Piłsudskiego będzie zamknięta
- Rekrutacja do szkół. Jeden system, dwie rejestracje




