Będzie lifting Paniagi: płytki odpadają, deski zgniły

Artur Gernand
20.02.2012 , aktualizacja: 20.02.2012 18:56
A A A Drukuj
Nawet 100 tys. zł wyda miasto na poprawienie wyglądu głównego deptaka Rzeszowa - ul. 3 Maja. Spektakularnej zmiany nie należy się jednak spodziewać - pieniądze pójdą głównie na odnowienie "katafalków" i "sarkofagów", jak złośliwie są nazywane ławki i kwietniki stojące na Paniadze
Płytki odpadają z ławek
Fot. Krzysztof Koch / Agencja Gazeta
Płytki odpadają z ławek
3 Maja ma wypięknieć
Fot. Krzysztof Koch / Agencja Ga
3 Maja ma wypięknieć
Drewniane siedziska przegniły
Fot. Krzysztof Koch / Agencja Gazeta
Drewniane siedziska przegniły

Fot. Krzysztof Koch / Agencja Gazeta
"Wanny" wypełnią się pnącymi kwiatami
Nie dość, że niewygodne, to jeszcze zdezelowane
Fot. Krzysztof Koch / Agencja Gazeta
Nie dość, że niewygodne, to jeszcze zdezelowane
- Te elementy małej architektury mają już swoje lata i gołym okiem widać, że wymagają wyczyszczenia, uzupełnienia brakujących elementów - mówi Aleksandra Wąsowicz-Duch, dyrektor Zarządu Zieleni Miejskiej w Rzeszowie. Zarząd przygotowuje już przetarg, w którym wybrany zostanie wykonawca prac. Te mają rozpocząć się na wiosnę. Odnowione mają zostać m. in. masywne, niewygodne ławki, z których m. in. odpadają kamienne płytki, a deski w wielu miejscach zgniły. - Chcemy choć trochę poprawić ich funkcjonalność - planujemy troszkę inaczej niż dotychczas osadzić drewniane siedziska, deski będą bliżej siebie - tłumaczy szefowa zarządu zieleni. Miasto zajmie się też remontem poidełek, które zamiast zaspokajać pragnienie spacerowiczów, zazwyczaj nie działają i służą jako kosz na śmieci, a także potężnymi donicami, które mają zostać wyszorowane i odmalowane. Zamontowane w nich zostaną nowe trejaże, po których piąć się będą rośliny. Takie elementy w niektórych miejscach deptaka wciąż są, kłopot w tym, że rośliny niespecjalnie kwapiły się do wspinania po takich konstrukcjach. Urzędnicy mają nadzieję, że nowe rośliny, które pojawią się wiosną, po trejażach będą piąć się bardzo chętnie. - Takie było założenie architekta, który przygotowywał w latach 90-tych ubiegłego wieku projekt aranżacji ul. 3 Maja - Stanisława Krzaklewskiego. Pnąca się roślinność miała być ważnym elementem "wystroju" deptaka. Niestety zabrakło jej i być może przez to odnowiona ul. 3 Maja nie była zbyt dobrze odbierana przez rzeszowian. Teraz to nadrobimy - mówi nam jeden z miejskich urzędników.

Ul. 3 Maja nowy wygląd otrzymała w 1997 roku, za kadencji prezydenta Mieczysława Janowskiego. Mieszkańcy odmienioną Paniagą nie byli jednak zachwyceni. Ulicę pokryła "nowoczesna" betonowa kostka, na której ustawiono ławki - "katafalki" i kwietniki - "sarkofagi" lub też "wanny", w których zazwyczaj nic nie rosło. Za remont ulicy miasto zapłaciło ponad 1,8 mln zł. Koszty zawyżyło kilkakrotne ściąganie i zakładanie nowej kostki na ul. 3 Maja, bo kolor nawierzchni ciągle nie odpowiadał ideałowi architekta. Zaledwie w rok po zainstalowaniu ławek zaczęły z nich odpadać kamienne płytki okładziny.

Czy ratusz myśli o nowej aranżacji wyglądu reprezentacyjnego deptaka miasta? Może najwyższy już na nią czas? - Na razie nie mamy takich planów. Chcemy natomiast ul. 3 Maja doprowadzić do porządku, wyremontować te elementy, które już tam się znajdują - mówi Maciej Chodnicki, rzecznik prezydenta Rzeszowa. Remont deptaka ma zakończyć się przed wakacjami. Miasto jest gotowe wydać na tę inwestycję nawet 100 tys. zł.

Czy miasto powinno remontować deptak, czy ogłosić konkurs na nową aranżację? Napisz do nas na: listy@rzeszow.agora.pl



Podziel się

  • 33 komentarze
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos

  • Będzie lifting Paniagi: płytki odpadają, deski ... ovejanegra 21.02.12, 18:33

    Ja nie wiem co to jest ta Paniaga. Całe życie w Rzeszowie mieszkałam, ale o jakiejś Paniadze słyszę od dwóch, trzech lat. Czy naprawdę ktoś w Rzeszowie mówi, że idzie na Paniagę a nie na »

  • Będzie lifting Paniagi: płytki odpadają, deski ... mata_kari 22.02.12, 09:04

    U mnie w rodzinie mówiło się Paniaga. Nie pamiętam innych nazw, ale moi rodzice i dziadkowie używali przedwojennychi powojennych nazw różnych miejsc w RZeszowie. Popytam tatę i napiszę:-)»

  • Będzie lifting Paniagi: płytki odpadają, deski ... dr_psychol 22.02.12, 12:16

    Szkoda złamanego grosza na konserwację tego chłamu. Jednak skoro władzuchna się już zdecydowała, zadam jedno pytanie: czy gzymsiki z płytek zostaną odtworzone, tak by nadal uniemożliwiać »

Dołącz do nas na Facebooku