"Co ksiądz może wiedzieć o ostatniej myśli samobójcy?"

jz
22.02.2012 , aktualizacja: 22.02.2012 19:40
A A A Drukuj
Pod tekstem o proboszczu parafii Skołyszyn k. Jasła, który odmówił pochówku zmarłemu, bo ten był alkoholikiem, trwa burzliwa dyskusja. Jedni są oburzeni decyzją księdza, inni próbują zrozumieć: "nie robiłbym z tego tragedii - zmarłemu ksiądz już niewiele pomoże, chociaż byłoby miło, aby proboszcz z większym szacunkiem odnosił się do parafian, jacy by oni nie byli." - pisze internauta o nicku "res"
Znicz
Fot. Franciszek Mazur / Agencja Gazeta
Znicz
Dla przypomnienia: Józef Piwowar miał 69 lat i zasnął pijany z zapalonym papierosem. Ciężko poparzony trafił do szpitala w Łęcznej pod Lublinem. Tam go intubowano i amputowano nogę. Przez miesiąc utrzymywany był w śpiączce farmakologicznej, z której już się nie wybudził. Zmarł 25 stycznia. Rodzina pana Józefa chciała zamówić mszę pogrzebową w parafii p.w. św. Józefa i św. Piotra i Pawła w Skołyszynie. Jednak proboszcz parafii ksiądz Tadeusz Wawryszko odmówił przyjęcia trumny do kościoła. I w ten sposób zrodził się konflikt. Czy proboszcz rzeczywiście miał prawo odmówić rodzinie zmarłego?

Internauta o nicku "za_mszowe" pisze: "A czy ten schorowany czy ten co czarną owcą dla Kościoła mniej ważny? Szczerze, wyszedłem ostatnio z kościoła nie ukończywszy spowiedzi - ponieważ nie wytrzymałem tak wielkich bzdur w XXI wieku. Warto też wspomnieć, że nawet jeśli już proboszcz odprawi mszę za zmarłego to warto zapytać - skoro już msza zapłacona za rodzinę zmarłego - to dlaczego nadal podczas mszy biegają jeszcze z koszykami, co by od reszty rodziny i znajomych zebrać? Dwa razy za to samo i bez podatku ..... świat jest piękny .... wystarczy pohandlować religią :-)"

Padło także wiele populistycznych oskarżeń, że to kolejny tekst krytykujący religię i Kościół. Na co użytkownik "res" odpowiedział: "niewierzący mają takie samo prawo do wypowiedzi jak każdy inny. A po 2. - księża i ich postępowanie podlegają takiej samej ocenie i krytyce (w razie potrzeby) jak zachowanie każdego innego człowieka. Nie stoją poza dobrem i złem, a ich postępowanie nie wymyka się ocenom moralno-etycznym.".

Ciekawą perspektywę proponuje forowicz "parafianin", który bierze w obronę proboszcza i daje do myślenia: "Gdzie to jest napisane, że każdy ma mieć pogrzeb kościelny i mszę???? Jak żyłeś taki masz pochówek. (...) Możesz żyć różnie, ale jak zdążysz przed śmiercią to się nawrócisz i wyspowiadasz. Tylko nie każdy zdąży i o tym trzeba pamiętać i nie krytykować Kościoła. Jak jest za późno to szuka się winnego u księdza, tylko nie u siebie.".

Dość przekorną i odważną propozycję - formę buntu dla parafian ma internauta "za i przeciw": "a jakby tak parafianie dali przykład na niedzielnej mszy i kościelny wrócił z pustą tacą toby jaśnie panu rurka zaraz zmiękła.".

Najbardziej dobitną jednak, dającą do myślenia opinię przedstawił forowicz "Ano", jak sam mówi napisaną z perspektywy praktykującego katolika: "To jest pycha (jeden z grzechów głównych) księże proboszczu ze Skołyszyna - ksiądz się postawił na miejscu Pana Boga. Co ksiądz może wiedzieć o tym, co przeżył ten człowiek w czasie śpiączki? Co ksiądz może wiedzieć o ostatniej myśli samobójcy? Droga, która jednego zaprowadziła w alkohol, drugiego do targnięcia się na swoje życie - to jest problem księże proboszczu ze Skołyszyna. To był ich czyściec i piekło. Ale co ksiądz proboszcz ze Skołyszyna o tym może wiedzieć ze swojej perspektywy pysznego kapłana, który już za Pana Boga zdecydował."

A Wy co sądzicie?

Podziel się

  • 9 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy

Dołącz do nas na Facebooku