Bestialsko zamęczyli psa, a potem go przejechali

km
13.08.2009 , aktualizacja: 13.08.2009 14:30
A A A Drukuj
Najpierw po całej wsi jeździli autem za potężnym bernardynem. Gdy pies już nie miał sił uciekać, padł ze zmęczenia, samochodem przejechali po nim.
Do tego bestialskiego zdarzenia doszło 10 sierpnia w Tarnawie Dolnej koło Zagórza. W tym dniu mieszkance Tarnawy zaginęły dwa psy - bernardyn i bokser. Kobieta twierdzi, że ktoś z domowników nie domknął drzwi na posesji i psy wybiegły. Rodzina zaczęła szukać czworonogów, ale nie udało im się ich znaleźć.

W środę brat kobiety był nad rzeką w Tarnawie i usłyszał, jak dwóch sąsiadów "chwali się", że zajeździli psa na śmierć. - Opowiadali, że jeździli za dużym czworonogiem po całej wsi - relacjonuje Jerzy Górecki z policji w Sanoku. - Chyba nie zdawali sobie sprawy, że mężczyzna jest rodzinnie powiązany z właścicielką psa.

Z ustaleń policji i relacji kobiety, która w środę zgłosiła się na komendę, wynika, że dwóch mieszkańców Tarnawy w wieku 41 i 43 lat jeździło za bernardynem. Pies uciekał przed samochodem przez kilka kilometrów. - W pewnym momencie padł ze zmęczenia, a sprawcy przejechali po nim autem - dodaje Górecki.

Potem innego sąsiada wsi poprosili, żeby swoim traktorem przeciągnął psa w krzaki. - Właściciel ciągnika zrobił to za butelkę wódki. Martwego bernardyna linką przyczepili do traktora, a potem psa porzucili - słyszymy od sanockich policjantów.

Funkcjonariusze twierdzą, że dotychczasowy przebieg zdarzenia ustalili na podstawie wersji kobiety, której o wszystkich opowiedział brat. Dwóch mężczyzn, których podejrzewa się o bestialskie zamęczenie psa, jeszcze policjanci nie przesłuchali. - Ale zrobimy to w najbliższych dniach. Musimy zebrać cały materiał dowodowy - wyjaśnia Górecki.

Sprawcy mogą odpowiedź przed sądem za zabójstwo psa ze szczególnym okrucieństwem za co grozi nawet dwa lata więzienia.

Drugi pies, bokser, sam wrócił do właścicieli.

Podziel się

  • 93 komentarze
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    7 głosów

Dołącz do nas na Facebooku