Falstart podziemnego śmietnika w Rzeszowie

art
2009-10-13 , aktualizacja: 14.10.2009 09:29
A A A Drukuj
Obok nowego podziemnego śmietnika przy ul. Hanasiewicza zalegają góry śmieci - zgłosił czytelnik "Gazety". MZBM twierdzi, że winni są "podrzucacze" śmieci.


Sygnał dotarł do naszej redakcji w niedzielę. - Obok ekologicznego pojemnika zalegają worki śmieci. Do podziemnego kontenera nie można ich wrzucić, ponieważ wszystkie wrzutnie są zablokowane - poinformował rzeszowianin. Pierwszy w Rzeszowie podziemny śmietnik zaczął funkcjonować zaledwie kilkanaście dni temu. Miasto wydało na to ponad 100 tys. zł. Urzędnicy zapewniali, że to dobrze wydane pieniądze. - Jest bardziej pojemny od zwykłych, ładniejszy, no i nie śmierdzi - wyliczał Krzysztof Biskupski, prezes Miejskiego Zarządu Budynków Mieszkalnych. Dlaczego nowoczesny śmietnik nie spełnił swojej roli? MZBM uważa, że to wina "podrzucaczy" śmieci. - Byłem przy tym śmietniku zanim został posprzątany i widziałem, że leżą przy nim m. in. worki o pojemności 160 litrów. Tak potężnych worków nie używają ludzie mieszkający w blokach. Na tej podstawie sądzę, że przynajmniej część śmieci, które tam leżały została skądś przywieziona - tłumaczy Biskupski. - Tak ogromny worek ze śmieciami nie przejdzie przez wrzutnię. Nie jest ona przystosowana do takich rozmiarów. Dlatego ktoś zostawił te śmieci obok - dodaje prezes MZBM. Ale według informacji naszego czytelnika wloty do podziemnego śmietnika były zablokowane, ponieważ pojemnik był przepełniony. I to był podstawowy powód bałaganu. - Stąd wniosek, że trzeba ten pojemnik częściej opróżniać i tak będziemy robić - obiecuje Krzysztof Biskupski, który dodaje, że przy podziemnym śmietniku zostanie także zamontowana kamera miejskiego monitoringu. - Być może to odstraszy podrzucaczy - kończy prezes MZBM.

Podziel się

  • 14 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Dołącz do nas na Facebooku