Fundusze unijne. Gonimy, ale inni uciekają

Małgorzata Bujara
2009-11-19 , aktualizacja: 19.11.2009 18:17
A A A Drukuj
Pod względem wydawania unijnych pieniędzy wciąż wleczemy się w ogonie województw. Jest lepiej niż jeszcze pół roku temu, ale wciąż dystans dzielący nas od liderów trzeba liczyć w setkach milionów złotych!


- Polska znakomicie radzi sobie z wydawaniem funduszy z UE. Ale, niestety, Podkarpacie jest pod tym względem na ostatnim miejscu w kraju. Nie skorzystamy więc ze specjalnego bonusa, który będzie dzielony pomiędzy regiony - krytykowała w ostatni poniedziałek europosłanka PO Elżbieta Łukacijewska.

Czternaste miejsce

Sprawdziliśmy. Podkarpacie nie jest, niestety, potęgą w wykorzystaniu eurofunduszy, ale nie jest aż tak źle, jak mówi pani poseł. Wg danych na 16 listopada zajmujemy czternaste miejsce w kraju, czyli trzecie od końca, pod względem wypłaconych i zatwierdzonych już przez Komisję Europejską wydatków z Regionalnego Programu Operacyjnego.

RPO to potężny program obejmujący lata 2007-13. Dzięki niemu na Podkarpacie ma spłynąć rzeka pieniędzy - 1,136 mld euro. Pieniądze dzieli marszałek. Konkursy na dobre ruszyły dopiero w tym roku.

Ministerstwo Rozwoju Regionalnego właściwie się do tego nie wtrąca, ale stale monitoruje sytuację i publikuje rankingi. Po raz pierwszy pisaliśmy o tym w maju tego roku. Wtedy Podkarpacie także było na trzecim od końca miejscu w kraju z żenującymi 2 proc. wydatków. Te procenty liczy się w odniesieniu do rocznego planu, które do resortu zgłaszały same urzędy marszałkowskie.

Podkarpacki urząd zaplanował, że w tym roku wyda z RPO ponad 406 mln zł. W maju udało mu się z tego zrealizować zaledwie 9 mln zł. Dziś znacząco poprawiliśmy te wyniki. Bo mamy już wydanych prawie 24 proc. środków, czyli ponad 97 mln zł.

Ale inne województwa też nie śpią. Liderem rankingu jest województwo pomorskie, które wydało - uwaga! - 192 proc. w porównaniu do swojego planu. Do odbiorców poszła tam już kwota prawie 380 mln zł. Ten region założył, że wyda w tym roku niecałe 200 mln zł.

Świetnie radzi sobie też województwo dolnośląskie (ponad 100 proc. planu), opolskie (93,5 proc.) czy mazowieckie (92 proc.). Kwotowo najwięcej udało się wydać województwu pomorskiemu - prawie 950 mln zł.

W 2010 będzie półtora miliarda?

- Założyliśmy zbyt dużą kwotę. Potem w ciągu roku to weryfikowaliśmy, ale ministerstwo, układając rankingi, ciągle bierze pod uwagę ten pierwotny cel roczny, czyli dla nas ponad 400 mln zł - mówi Zygmunt Cholewiński, marszałek podkarpacki z PiS-u.

Dziś już wiadomo, że nie ma najmniejszych szans, by osiągnąć ten cel: - Chcielibyśmy wydać 260 mln zł. Spodziewamy się sporo wniosków na grudzień. To będą wnioski przede wszystkim od samorządów, które budowały drogi i kanalizację z RPO. Wiele płatności jednak pójdzie dopiero w styczniu i zostaną one zakwalifikowane do przyszłorocznych rankingów - zaznacza marszałek Cholewiński.

W Podkarpackim Urzędzie Marszałkowskim nie ma jednak paniki. - Już się nie przejmujemy tymi rankingami, w których wylicza się procenty na podstawie celu rocznego. Można powiedzieć przewrotnie, że trzeba było sobie wyznaczyć 0, zrealizować 0 i w ten sposób mieć wykonanie w 100 procentach i być na czele tabeli - żartuje Marta Matczyńska, dyrektorka departamentu rozwoju regionalnego w urzędzie.

Dla niej najbardziej miarodajne są te dane, które pokazują, na jakie kwoty zostały już podpisane umowy. A w umowach z beneficjentami na Podkarpaciu już zakontraktowano blisko 1,3 mld zł. - A to oznacza, że jedna trzecia RPO jest już rozdzielona. To jest wymierna wartość - podkreśla dyrektorka Matczyńska.

Ale ministerstwo uparcie bierze pod uwagę kwoty, które realnie poszły już w ręce odbiorców, np. firm, samorządów, uczelni. I na tej podstawie będzie w przyszłym roku dzielić tzw. krajową rezerwę wykonania. To dodatkowe 500 mln euro, które dostaną regiony najlepiej radzące sobie z wydawaniem eurofunduszy. Załapią się te, które wydadzą co najmniej 20 proc. swojego całego RPO. Czy nam się uda zakwalifikować? Marszałkowscy urzędnicy zapewniają, że tak. Że w przyszłym roku znajdziemy się gdzieś w połowie tabeli, a nie tak jak teraz na trzecim miejscu od końca.

- W przyszłym roku zaplanowaliśmy wydać 1,5 mld zł. Ale na razie minister finansów, który wyznaczył limity, przyznał nam 325 mln zł - mówi dyrektorka Matczyńska.

- Oczywiście, jeśli wydawanie będzie nam szło lepiej, będziemy wnioskować o zwiększanie tej kwoty - zapewnia marszałek Cholewiński.

malgorzata.bujara@rzeszow.agora.pl

Podziel się

  • 11 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów