Wykup terenów pod autostradę. Problemy z wyceną
2009-11-19
, aktualizacja: 19.11.2009 18:58
Właściciele nieruchomości w Białobrzegach, przez które ma biec autostrada, są zrozpaczeni. Wyceny, które zaakceptowali, zostały niespodziewanie ucięte aż o jedną trzecią. Teraz ludzie liczą straty nie tylko finansowe, ale i moralne
Płacz jest w dwóch domach w miejscowości Białobrzegi koło Łańcuta. M.in. przez tę wieś ma biec podkarpacki odcinek autostrady A4. W ubiegłym roku pojawili się tu rzeczoznawcy. Oglądali każdy dom, działkę i pole, które trzeba wykupić.
Odcinek od Łańcuta do Przeworska szacowali pracownicy Przedsiębiorstwa Geodezyjno-Projektowego Level z Siedlec, które wygrało przetarg na te prace w Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.
Już byli umówieni z notariuszem
Ludzie z wycen byli zadowoleni. Rodzina Maców w styczniu br. dostała oficjalne pismo, w którym 70 arów ich ziemi (w tym działka i pole orne), dwa domy, garaż i zabudowania gospodarcze zostały wycenione na 1,1 mln zł.
- To dobra cena - mówią.
- Czy to dużo, czy mało to pojęcie względne. Uznaliśmy, że to uczciwa cena. Ten majątek to dorobek całego życia naszej rodziny, naszego taty, który niedawno zmarł. Trudno to odtworzyć gdzie indziej - mówi córka państwa Mac, Jolanta Baran, współwłaścicielka majątku.
Rodzina podpisała oświadczenie, że zgadza się z wyceną. Umówiona też została do notariusza.
- Miało to być 18 marca, w środę - dzieci Maców pamiętają to dokładnie.
Ich matka tylko smutno kiwa głową, czuje się nie najlepiej. Dzieci wzięły sprawy w swoje ręce, z Anglii zjechał syn i postanowił zająć się budową. - Kupiliśmy działkę w innej części Białobrzegów, zaczęliśmy budowę. Zainwestowaliśmy w to 100 tys. zł - mówi Tomasz Mac.
- Dwa dni przed terminem podpisania aktu notarialnego dostaliśmy telefon, że będzie nowa wycena - wspomina rodzina.
Drugi rzeczoznawca pojawił się w czerwcu. - Dało się odczuć, że ci ludzie przyszli tylko po to, by zbić cenę - opowiadają Macowie.
Wycena została obniżona aż o jedną trzecią. Teraz Macowie mieli dostać 820 tys. zł.
- Na taką kwotę się nie godzimy. Mamy prawnika, moglibyśmy iść do sądu, tylko czy wygramy z taką potężną firmą, jaką jest generalna dyrekcja dróg? - zastanawia się rodzina.
Dwa nowe za jeden stary?
W podobnej sytuacji jest rodzina Ruparów. Rozmawiamy z panią Marią, współwłaścicielką nieruchomości. GDDKiA postanowiła kupić od niej 18 arów, 50-letni dom z cegły, stodołę z oborą. Wg wyceny, którą dostała na papierze w lutym tego roku, mieli za to dostać 553 tys. zł.
- Notariusza miałam umówionego na 14 kwietnia. Postanowiłam kupić mieszkanie w Krakowie. Tam mam córkę. Zadatek już wpłaciłam, 10 tys. zł. Agencja nieruchomości wzięła 3,6 tys. zł. I wtedy okazało się, że aktu notarialnego nie możemy podpisać, że są jakieś problemy. Zadatek przepadł - skarży się pani Maria, emerytowana nauczycielka.
U niej też zjawili się nowi eksperci. I też dali odczuć, że teraz cena będzie inna: - Mówili: "To co, za starą chałupę dwa nowe domy chciałaby pani wybudować?". I obniżyli o 170 tys. zł. Teraz zaproponowali nam 384 tys. zł - wylicza Maria Rupar.
Dwie rodziny mówią, że zrozumieliby, gdyby wyceny różniły się o kilka tysięcy, ale nie aż o jedną trzecią.
Generalna dyrekcja: to niezręczność
Rzeszowski Oddział Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad przyznaje tylko, że doszło do niezręczności. - Każdy dokument zawierający wycenę jest przez nas weryfikowany zanim trafi do właściciela nieruchomości. Firma Level nie powinna była do tych ludzi wysyłać ofert przed naszym sprawdzeniem. Niestety, tak zrobiła - mówi Jan Bogusz, naczelnik wydziału nieruchomości w rzeszowskiej GDDKiA.
Generalna dyrekcja zakwestionowała 13 wycen na odcinku Łańcut - Przeworsk. - Były znacząco zawyżone i przeprowadzone niezgodnie z przepisami. Dlatego zleciliśmy przeprowadzenie drugiej wyceny innej firmie. Według nas te nowe wyceny są i tak dla właścicieli bardzo korzystne - podkreśla naczelnik Bogusz.
Generalna dyrekcja nie planuje negocjować z właścicielami. Podkreśla, że 11 właścicieli zgodziło się z ponowną wyceną. - Już zgłosiliśmy do wojewody wnioski o wywłaszczenie tych, którzy nie chcą przystać na nasze propozycje - mówi naczelnik Bogusz.
Do winy nie poczuwa się też firma Level. - Do przesyłania ofert właścicielom i umawiania ich do notariusza mieliśmy upoważnienie GDDKiA - mówi Stanisław Zaręba z tej firmy.
- Trudno nam ocenić, dlaczego nasz rzeczoznawca wycenił tak, a inny inaczej te nieruchomości. Nasza firma pracowała przy wielu innych takich wycenach i nigdy nam się nie zdarzył podobny przypadek - podkreśla Zaręba.
Dwie rodziny w Białobrzegach boją się przyszłości, nie wiedzą, co teraz będzie. Ich sąsiedzi, którzy już sprzedali państwu swoje gospodarstwa, mają się wyprowadzić do marca przyszłego roku. Budowa autostrady ma ruszyć na początku drugiej połowy 2010 roku.
Rzeszowski Oddział Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad przyznaje tylko, że doszło do niezręczności. - Każdy dokument zawierający wycenę jest przez nas weryfikowany zanim trafi do właściciela nieruchomości. Firma Level nie powinna była do tych ludzi wysyłać ofert przed naszym sprawdzeniem. Niestety, tak zrobiła - mówi Jan Bogusz, naczelnik wydziału nieruchomości w rzeszowskiej GDDKiA.
Generalna dyrekcja zakwestionowała 13 wycen na odcinku Łańcut - Przeworsk. - Były znacząco zawyżone i przeprowadzone niezgodnie z przepisami. Dlatego zleciliśmy przeprowadzenie drugiej wyceny innej firmie. Według nas te nowe wyceny są i tak dla właścicieli bardzo korzystne - podkreśla naczelnik Bogusz.
Generalna dyrekcja nie planuje negocjować z właścicielami. Podkreśla, że 11 właścicieli zgodziło się z ponowną wyceną. - Już zgłosiliśmy do wojewody wnioski o wywłaszczenie tych, którzy nie chcą przystać na nasze propozycje - mówi naczelnik Bogusz.
Do winy nie poczuwa się też firma Level. - Do przesyłania ofert właścicielom i umawiania ich do notariusza mieliśmy upoważnienie GDDKiA - mówi Stanisław Zaręba z tej firmy.
- Trudno nam ocenić, dlaczego nasz rzeczoznawca wycenił tak, a inny inaczej te nieruchomości. Nasza firma pracowała przy wielu innych takich wycenach i nigdy nam się nie zdarzył podobny przypadek - podkreśla Zaręba.
Dwie rodziny w Białobrzegach boją się przyszłości, nie wiedzą, co teraz będzie. Ich sąsiedzi, którzy już sprzedali państwu swoje gospodarstwa, mają się wyprowadzić do marca przyszłego roku. Budowa autostrady ma ruszyć na początku drugiej połowy 2010 roku.
- 34 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
11 głosów
Najczęściej czytane
- "Na 99,9 proc. odnaleziony w Tatrach jest z Węgorzewa"
- Śmierć 17-latka. Kierowca VW zgłosił się na policję
- To b. żołnierz z Węgorzewa. A nie mieszkaniec Makowisk
- 10 lat za kradzież pączka? Dziś Tłusty Czwartek [FOTO]
- Radni zagłosowali za przyłączeniem Malawy do Rzeszowa!
- Pomniki brzydaki w Rzeszowie. Który do usunięcia? FOTO
- Wojewoda Małgorzata Chomycz wyszła za mąż. W czerwieni




