Skowrońska głosowała kartą Chlebowskiego
2009-11-20
, aktualizacja: 20.11.2009 19:00
Choć Zbigniew Chlebowski nie głosował nad projektem ustawy hazardowej, w dokumentach sejmowych jego udział będzie odnotowany. Wszystko dlatego, że jego kartą posłużyła się klubowa koleżanka Krystyna Skowrońska
- To była zwykła pomyłka, nic więcej. Ale proszę koniecznie napisać, że byłam cały czas przytomna, bo słyszałam już i takie komentarze, że musiałam stracić świadomość, skoro tak się stało - mówi Krystyna Skowrońska, posłanka PO z Mielca, wiceprzewodnicząca sejmowej komisji finansów publicznych.
To było środowe posiedzenie komisji. Analizowany był projekt ustawy hazardowej. Przypomnijmy: rząd postanowił walczyć z hazardem po wybuchu afery - CBA podsłuchało rozmowy posła Zbigniewa Chlebowskiego z biznesmenem Ryszardem Sobiesiakiem.
Po ujawnieniu tego Chlebowski stracił stanowiska szefa klubu PO i przewodniczącego komisji finansów. I usunął się w cień. Nie było go w ostatnią środę, gdy komisja finansów przez cały dzień zajmowała się projektem.
A jednak w wydrukach z głosowań pozostanie ślad jego... obecności - wyniki głosowań przy nazwisku. Jak to możliwe?
Sprawa wyszła na jaw, gdy posłanka Skowrońska ok. godz. 19 rzuciła okiem na wydruki z głosowań. - Ku mojemu zaskoczeniu okazało się, że ja jestem odnotowana jako niebiorąca udziału w głosowaniu. Z wydruku wynikało, że z kolei głosował poseł Chlebowski, który tego dnia nie był widziany - relacjonuje posłanka Skowrońska.
Tego dnia Skowrońska nie miała przy sobie oryginalnej karty do głosowania. Zastępczą wydał jej Ośrodek Informatyki Sejmu. To biała karta bez nazwiska, ma tylko numer. - Często zdarza się, że posłowie swoich oryginalnych kart zapominają. Biuro sejmowe ma zastępcze dla każdego posła. I w takich przypadkach je wydaje. Te oryginalne są ze zdjęciem, nazwiskiem. Na zastępczej jest tylko numer przypisany do konkretnego nazwiska posła - tłumaczą nam parlamentarzyści.
Skowrońska dopiero po obejrzeniu wydruków spojrzała uważniej na kartę. Okazało się, że to karta Chlebowskiego. Ogłoszono przerwę, zbiegli się pracownicy biura legislacyjnego Sejmu. Pojawił się sam szef tego biura.
- Szef biura legislacyjnego uznał, że to była oczywista pomyłka. Nie ma potrzeby powtarzania głosowań - mówi poseł Paweł Arndt (PO), szef komisji finansów.
- Okazuje się, że duch Chlebowskiego w kontekście hazardu jest wiecznie żywy - śmieje się poseł PiS z Rzeszowa Stanisław Ożóg, członek komisji finansów. - Posłanka powinna była od razu zauważyć, że to nie jej karta, bo przecież to nie był jej numer. Zachowała się po prostu bezmyślnie - dodaje.
Sama Skowrońska komentuje: - Dotąd nigdy nie zdarzył mi się podobny przypadek. Po prostu używałam karty, nie sprawdzając jej. Byłam przekonana, że została mi wydana prawidłowo.
Głosowań nie trzeba było powtarzać, w żadnym z nich o wyniku nie przesądzał jeden głos. Pisemnym dowodem całego zamieszania będzie oświadczenie posłanki Skowrońskiej, że doszło do tej pomyłki.
- 10 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
2 głosy
Najczęściej czytane
- "Na 99,9 proc. odnaleziony w Tatrach jest z Węgorzewa"
- Śmierć 17-latka. Kierowca VW zgłosił się na policję
- To b. żołnierz z Węgorzewa. A nie mieszkaniec Makowisk
- 10 lat za kradzież pączka? Dziś Tłusty Czwartek [FOTO]
- Radni zagłosowali za przyłączeniem Malawy do Rzeszowa!
- Pomniki brzydaki w Rzeszowie. Który do usunięcia? FOTO
- Wojewoda Małgorzata Chomycz wyszła za mąż. W czerwieni




