Tragedia w Dobieszynie, syn przejechał ojca.
2009-11-20
, aktualizacja: 20.11.2009 18:34
79-letni mężczyzna nie żyje. Został przejechany w piątek późnym popołudniem w Dobieszynie przez ciężarówkę, którą kierował jego syn.
Do tragedii doszło około godz. 16.30 w Dobieszynie, koło Jedlicza (pow. krośnieński). Na prywatnej posesji ciężarowego MAN-a chciał przestawić 49-letni Mirosław J. Manewry zakończyły się tragicznie dla jego ojca - 79-letniego Stanisława J. - który był w tym czasie przed domem.
- Najpierw kierowca cofał, nie zauważył ojca, który przechodził z przodu ciężarówki. Po chwili MAN ruszył do przodu i prawym przednim kołem przejechał po mężczyźnie. Wszystko wskazuje na to, że mamy do czynienia z nieszczęśliwym wypadkiem - mówił "Gazecie" po godz. 18 Bogusław Kołodziej, dyżurny Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie.
Kierowca był trzeźwy.
- Najpierw kierowca cofał, nie zauważył ojca, który przechodził z przodu ciężarówki. Po chwili MAN ruszył do przodu i prawym przednim kołem przejechał po mężczyźnie. Wszystko wskazuje na to, że mamy do czynienia z nieszczęśliwym wypadkiem - mówił "Gazecie" po godz. 18 Bogusław Kołodziej, dyżurny Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie.
Kierowca był trzeźwy.
- 1 komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
Najczęściej czytane
- Kibice żużla: "Lee, zawsze będziesz jeździł z nami" [ZDJĘCIA]
- Policja szukała 5-latka, a chłopcem opiekował się ojciec
- PRz vs. inne uczelnie: czyje juwenalia lepsze? [SONDAŻ]
- Obrażenia klatki piersiowej przyczyną śmierci Richardsona
- Tragiczny wypadek Lee Richardsona [ZOBACZ WIDEO]
- "Cyrk. Twoja rozrywka, ich cierpienie". Protest przed Zalewskim
- Moja Pierwsza Komunia... Dlaczego miałam dwie i koczek...


