Mieszkańcy Rzeszowa podpisywali się w sobotę pod projektem ustawy o parytetach. Większość osób nie wnikała w niuanse ustawy. Wprowadzenie parytetu na listach wyborczych rozumieją jako równość płci.
A wprowadzenie parytetu to jeden z postulatów Kongresu Kobiet, który odbył się w czerwcu w Warszawie. Jeśli uda się zebrać 100 tys. podpisów, do parlamentu trafi projekt ustawy, która zapewnia co najmniej 50-procentową obecność kobiet na listach wyborczych. W Rzeszowie pod projektem podpisywali się głównie 40-50-latkowie. Młodzi nie byli zainteresowani.