To już drugi protest mieszkańców Woli Rafałowskiej, Cierpisza i Malawy w ostatnich dniach. Domagają się wstrzymania budowy w tych miejscowościach farmy wiatrowej. Twierdzą, że inwestycja jest nielegalna. Wiatraki buduje firma Mega z Kraczkowej, której udziałowcem jest Polska Grupa Energetyczna Energia Odnawialna.
W poniedziałek około 30 mieszkańców protestowało przed urzędem wojewódzkim w Rzeszowie. - Inwestor nas zabija. Żądamy od urzędników, by powstrzymali tę budowę - mówiła Zdzisława Dubaj, sołtyska Woli Rafałowskiej. - Niech przyjedzie tutaj premier, prezydent. Jak urzędnicy mogą spać spokojnie, widząc co się dzieje? - pytała.
Delegację mieszkańców po południu przyjął wojewoda podkarpacki, Mirosław Karapyta. Nie pozostawił złudzeń. - Nie mam możliwości prawnych, by wstrzymać inwestycję. Nie mam czarodziejskiej różdżki - mówił Karapyta.
Mieszkańcy zapowiedzieli kolejne protesty.
Źródło: Gazeta Wyborcza Rzeszów