Projekt porozumienia w tej sprawie już jest prawie gotowy. - Pozostały jeszcze pewne drobne uzgodnienia pomiędzy marszałkiem, prezydentem a rzeszowskim oddziałem Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Sądzimy, że w ciągu najbliższych kilkunastu dni pod tym porozumieniem znajdą się podpisy wszystkich zainteresowanych stron. Oczywiście pod warunkiem, że zaakceptują je radni zarówno sejmiku, jak rady miasta - mówi Maciej Chłodnicki, rzecznik prezydenta Rzeszowa.
W myśl opracowanego porozumienia miasto miałoby przekazać marszałkowi 15 mln zł z przeznaczeniem na budowę odcinka łączącego węzeł Kielanówka (powstanie w ramach budowy drogi ekspresowej S-19) z miastem. - Chodzi o wybudowanie drogi od ekspresówki do granic Rzeszowa. Pan marszałek działa w skali województwa i ma wiele inwestycji do zrealizowania. Te inwestycje mają swoją hierarchię ważności i swoją kolejność. Nam akurat zależy na szybkim wybudowaniu tego odcinka, dlatego zadecydowaliśmy o przekazaniu pieniędzy na tę inwestycję. Urząd marszałkowski zwróci je po wybudowaniu tej drogi - to przewiduje porozumienie - słyszymy w rzeszowskim ratuszu.
W przyszłym roku miasto chce rozpocząć budowę drogi, która połączy ulice Podkarpacką i Przemysłową. - Sądzimy, że w marcu przyszłego roku wyłoniony zostanie wykonawca tej inwestycji. Prace przy budowie tej drogi są zaplanowane na dwa lata. Połączenie będzie gotowe w 2011 roku - mówi Adam Gajewski, dyrektor Miejskiego Zarządu Dróg i Zieleni w Rzeszowie. - Ta droga będzie częścią większej całości. Powstanie kolejny odcinek od Przemysłowej do granic Rzeszowa o długości ok. 2 kilometrów, który będzie realizowany za miejskie pieniądze. I nie chcielibyśmy, aby ta droga, którą wybudujemy, kończyła się w polu, tylko by biegła dalej do ekspresówki. Czyli potrzebny jest jeszcze blisko 1,5-kilometrowy odcinek, który ma wybudować marszałek - tłumaczy rzecznik Chłodnicki.
Podkarpacka część S-19 ma być gotowa na 2015 rok - tak niedawno zapewniał "Gazetę" Zbigniew Rynasiewicz, poseł PO i przewodniczący sejmowej komisji infrastruktury. Jest więc jeszcze trochę czasu. Może nie ma sensu spieszyć się i udzielać wielomilionowej pożyczki marszałkowi? W międzyczasie może on przecież wygospodarować środki na tę drogę. Miejscy urzędnicy twierdzą jednak, że pożyczka jest najlepszym sposobem na to, aby połączenie z węzłem w Kielanówce zostało zrobione terminowo.
Źródło: Gazeta Wyborcza Rzeszów