Gest piłkarza nie był ani wulgarny, ani obraźliwy
2009-12-22
, aktualizacja: 22.12.2009 17:52
Tak twierdzi rzeszowska prokuratura i nie zamierza oskarżać o prowokację piłkarza Resovii Rzeszów Sebastiana Hajduka za to, że na wrześniowych derbach "uciszał" kiboli rzeszowskiej Stali
- Ten gest nie był ani wulgarny, ani obraźliwy. Piłkarz chciał uciszyć kibiców Stali Rzeszów, którzy pod jego adresem w trakcie meczu wykrzykiwali obraźliwe hasła. Gdyby to był na przykład gest Kozakiewicza, to mielibyśmy do czynienia z prowokacją. Na chwilę obecną nie widzimy podstaw do stawiania zarzutów piłkarzowi - mówi "Gazecie" prowadząca śledztwo w sprawie zadymy podczas derbów Ewa Romankiewicz z Prokuratury Rejonowej dla miasta Rzeszów.
Komenda Wojewódzka Policji w Rzeszowie, która twierdziła, że Hajduk sprowokował zadymę na stadionie Resovii, nie chce komentować stanowiska prokuratury.
- Chcieliśmy zwrócić uwagę opinii publicznej, jak może się skończyć takie zachowanie. Jeżeli mielibyśmy dzisiaj jeszcze raz oceniać taki gest, to ocena byłaby podobna - twierdzi Bartosz Wilk z podkarpackiej policji.
Przypomnijmy, że Hajduk po strzeleniu bramki podbiegł do sektora zajmowanego przez szalikowców Stali Rzeszów, stanął przed nimi i przystawił palec do ust. Cieszył się ze zdobycia gola, tak jak to robią piłkarze na wielu stadionach świata.
Chwilę później chuligani Stali zaczęli rzucać kostką brukową, butelkami. Kilkunastu z nich przeskoczyło przez barierki. Ochrona musiała używać miotaczy gazowych. Niedługo po derbach policja stwierdziła, że Hajduk uciszaniem kiboli Stali sprowokował zadymę.
Sam piłkarz wydał oświadczenie. "Mój gest był wyrazem radości. Nigdy w mojej przygodzie z piłką moje zachowanie nie miało na celu prowokowania kibiców, tym bardziej w tym meczu nie miałem takiego zamiaru" - napisał Hajduk.
Ale jego zachowanie potępił klub, który zabrał mu premię. Polski Związek Piłki Nożnej również podzielił opinię policji, że zawodnik sprowokował zadymę, i wymierzył mu karę w wysokości 500 zł.
- Ukaraliśmy piłkarza, bo uznaliśmy, że to, co zrobił, było co najmniej niestosowne. Żadnego przestępstwa nie popełnił. Stanowisko prokuratury mnie cieszy, to miły prezent pod choinkę - mówi Adam Sadecki, prezes sekcji piłkarskiej Resovii Rzeszów.
A co chuliganami, którzy wywołali awanturę? Prokuratura do tej pory zarzuty postawiła tylko dwóm kibolom, z czego jeden usłyszał je nie za zadymę, ale za to, że przy wejściu na stadion... fałszywie się wylegitymował. Śledczy zapowiadają jednak, że zarzuty usłyszy co najmniej kilkanaście osób.
- Analizujemy jeszcze materiał z monitoringu - przekazuje Ewa Romankiewicz.
Komenda Wojewódzka Policji w Rzeszowie, która twierdziła, że Hajduk sprowokował zadymę na stadionie Resovii, nie chce komentować stanowiska prokuratury.
- Chcieliśmy zwrócić uwagę opinii publicznej, jak może się skończyć takie zachowanie. Jeżeli mielibyśmy dzisiaj jeszcze raz oceniać taki gest, to ocena byłaby podobna - twierdzi Bartosz Wilk z podkarpackiej policji.
Przypomnijmy, że Hajduk po strzeleniu bramki podbiegł do sektora zajmowanego przez szalikowców Stali Rzeszów, stanął przed nimi i przystawił palec do ust. Cieszył się ze zdobycia gola, tak jak to robią piłkarze na wielu stadionach świata.
Chwilę później chuligani Stali zaczęli rzucać kostką brukową, butelkami. Kilkunastu z nich przeskoczyło przez barierki. Ochrona musiała używać miotaczy gazowych. Niedługo po derbach policja stwierdziła, że Hajduk uciszaniem kiboli Stali sprowokował zadymę.
Sam piłkarz wydał oświadczenie. "Mój gest był wyrazem radości. Nigdy w mojej przygodzie z piłką moje zachowanie nie miało na celu prowokowania kibiców, tym bardziej w tym meczu nie miałem takiego zamiaru" - napisał Hajduk.
Ale jego zachowanie potępił klub, który zabrał mu premię. Polski Związek Piłki Nożnej również podzielił opinię policji, że zawodnik sprowokował zadymę, i wymierzył mu karę w wysokości 500 zł.
- Ukaraliśmy piłkarza, bo uznaliśmy, że to, co zrobił, było co najmniej niestosowne. Żadnego przestępstwa nie popełnił. Stanowisko prokuratury mnie cieszy, to miły prezent pod choinkę - mówi Adam Sadecki, prezes sekcji piłkarskiej Resovii Rzeszów.
A co chuliganami, którzy wywołali awanturę? Prokuratura do tej pory zarzuty postawiła tylko dwóm kibolom, z czego jeden usłyszał je nie za zadymę, ale za to, że przy wejściu na stadion... fałszywie się wylegitymował. Śledczy zapowiadają jednak, że zarzuty usłyszy co najmniej kilkanaście osób.
- Analizujemy jeszcze materiał z monitoringu - przekazuje Ewa Romankiewicz.
- Dodaj komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
Najczęściej czytane
- Wielki Rusłan znów wylądował w Jasionce [ZOBACZ FOTO]
- Pomniki brzydaki w Rzeszowie. Który do usunięcia? FOTO
- Wiemy, jak będzie wyglądało City Center [WIZUALIZACJE]
- Jak działa (Foto) Maszyna Zmian? W Rzeszowie już jest
- City Center. "Barak bez gustu", "Gdzie offset"? [FORUM]
- Myśliwy zastrzelił żonę. Dostał prokuratorskie zarzuty
- Rzeszów skazany na brzydaki? "Miasto to nie folwark"


