Łabędź jest już pod dobrą opieką

Marek Kruczek
2009-12-22 , aktualizacja: 22.12.2009 17:55
A A A Drukuj
Ptak odwieziony w poniedziałek z Rzeszowa do Przemyśla jest już pod troskliwą opieką dr. Andrzeja Fedaczyńskiego w Ośrodku Rehabilitacji Zwierząt. We wtorek w Urzędzie Miasta Rzeszowa podjęto decyzję o dokarmianiu ptaków nad Wisłokiem
We wtorek pracownicy urzędu miejskiego i strażnicy wysypali karmę dla ptaków obok mostów Zamkowego, Narutowicza i kładki na Bulwarach
Fot. arch. strazy miejskiej
We wtorek pracownicy urzędu miejskiego i strażnicy wysypali karmę dla ptaków obok mostów Zamkowego, Narutowicza i kładki na Bulwarach
Łabędź znaleziony w poniedziałek na moście Zamkowym został zaopatrzony przez doktora Roberta Sączawę. Ptak dostał antybiotyki i witaminy. Ma jednak złamane skrzydło i mocno uszkodzone kości.

Agnieszka Marcela, zastępczyni regionalnego dyrektora ochrony środowiska, zorganizowała transport ptaka do Ośrodka Rehabilitacji Zwierząt dr. Andrzeja Fedaczyńskiego w Przemyślu. Ptak dotarł tam w poniedziałek po południu.

- Przywieźli go wspaniali ludzie z regionalnej dyrekcji ochrony środowiska. Był bardzo dobrze przygotowany do podróży. Ma mocno pogruchotane kości, uszkodzone nerwy, stracił wiele krwi. Dostał kroplówkę. Na razie samodzielnie nie je i musimy go karmić. Rokowania nie są najlepsze, ale czekamy - mówi dr Fedaczyński.

Na razie nie podjęto jeszcze decyzji co do konieczności amputowania złamanego skrzydła. - Zobaczymy, co wykażą badania USG i rtg. Zrobimy wszystko, by uratować skrzydło i by ptak mógł na wiosnę samodzielnie odlecieć - tłumaczy dr Fedaczyńki. Jeżeli jednak spełni się negatywny scenariusz i trzeba będzie odjąć mu skrzydło, dr Fedaczyński zapewnia, że ptak nie pozostanie bez pomocy. Może zostać w ośrodku rehabilitacji, a może też trafić do kogoś, kto zapewni mu byt. - Ciągle odbieramy telefony od ludzi, którzy rewitalizują stare dworki i parki, mają stawy i chętnie przyjęliby niepełnosprawnego ptaka - mówi dr Fedaczyński.

W poniedziałek w Rzeszowie na osiedlach i ulicach w okolicy Wisłoka pojawiło się więcej łabędzi, które szukały ratunku przed zimnem i głodem.

- Dlatego natychmiast podjęliśmy decyzję o dokarmianiu ptaków - mówi Stanisław Homa, dyrektor Wydziału Rolnictwa i Ochrony Środowiska UM Rzeszowa. Dzięki uprzejmości pracowników przedsiębiorstwa Elewar z Załęża do urzędu trafiło siedem worków paszy dla ptaków. - Składa się z kukurydzy, pszenicy i jęczmienia. To pełnowartościowa karma. Nasi pracownicy i strażnicy miejscy rozłożyli ją obok mostów Zamkowego, Narutowicza i kładki na Bulwarach - tłumaczy Homa.

Karmę wysypano na prowizoryczne karmniki zbudowane z folii. - Mamy jeszcze zapas paszy. Jeżeli jej zabraknie, to będziemy ją dowozić - zapewnia dyrektor Homa.

Apeluje do mieszkańców, którzy latem dokarmiają ptaki nad Wisłokiem, by nie zapominali o nich w zimie. - Bo zwierzęta przyzwyczają się do karmienia, a potem, gdy jest ostra zima, to większość ludzi rezygnuje ze spacerów nad Wisłokiem - mówi Homa.



Podziel się

  • 6 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

  • Łabędź jest już pod dobrą opieką ekoludzik 22.12.09, 18:21

    "We wtorek w Urzędzie Miasta Rzeszowa podjęto decyzję o dokarmianiu ptakównad Wisłokiem"Jasne, zniechęcajmy ptaki do naturalnych migracji, do samodzielnego zdobywaniapożywienia. Przyjdą »

Dołącz do nas na Facebooku