Niedźwiedzica wypuszczona na wolność w lesie k. Birczy
2010-01-09
, aktualizacja: 09.01.2010 13:59
Jak się okazało miś, który w piątek straszył mieszkańców Przemyśla, to 3,5-letnia niedźwiedzica. Zwierzę zostało uśpione, dokładnie zbadane i przewiezione do lasu.
ZOBACZ TAKŻE
- Niedźwiedziarnia w Przemyślu? Tylko w parku Lipowica (19-02-10, 18:56)
- Niedźwiedzica z Przemyśla jest we wrocławskim ZOO (12-02-10, 13:05)
- Turnicę trzeba trochę utuczyć (12-01-10, 11:23)
Trzeba było aż pięciu dawek środków usypiających, żeby niedźwiedzica zasnęła. Dopiero wtedy można ją było przewieźć do lecznicy weterynaryjnej doktora Andrzeja Fedaczyńskiego. - Zwierzę dowieziono do nas około godziny 1 w nocy. Na miejscu razem z dr. Wojciechem Śmietaną z Polskiej Akademii Nauk oraz moim synem Radosławem zbadaliśmy je bardzo dokładnie. Okazało się, że jest około 3,5-letnia niedźwiedzica w bardzo dobrej kondycji. Miała pazury ostre jak brzytwa, zdrowe zęby, sierść bez otarć i wylinień. Była trochę niedożywiona i miała niewielkie skaleczenie na opuszku łapy, ale to w żaden sposób nie wpływało na jej zdrowie - wyjaśnia doktor Andrzej Fedaczyński. Wygląd i stan zdrowia niedźwiedzicy wskazywał, że zwierzę żyło na wolności. To przesądziło o tym, że po konsultacjach z Regionalną Dyrekcją Ochrony Przyrody zapadła decyzja, że miś powinien wrócić do lasu. - Byłoby bezsensem czekanie aż się wybudzi i potem usypianie jej jeszcze raz, żeby ją przewieźć do lasu. Dlatego po badaniu i założeniu jej przez dr. Śmietanę obroży telemetrycznej, śpiącą niedźwiedzicę wywieziono do lasów między Birczą a Arłamowem - dodaje Fedaczyński.
Dzięki obroży będzie można śledzić dalsze losy niedźwiedzicy.
Na podstawie ustaleń polskich i ukraińskich służb wykluczono, by drapieżnik przedostał się do Polski z prywatnego ogrodu zoologicznego w Samborze na Ukrainie.
Kierownictwo ZOO w Samborze zaprzecza, by zwierzę pochodziło z ich placówki.
- Mamy tu trzy niedźwiedzie: Borię, Maszkę i Miszkę, ale wszystkie są na miejscu. Nasze niedźwiedzie mają po dziewięć lat - powiedział w rozmowie telefonicznej z PAP Iwan Łemyk, kierownik kompleksu wypoczynkowego, w którym znajduje się ogród zoologiczny.
Dorosłe niedźwiedzie ważą ok. 300 kg. Żyją do 50 lat. Należą do najgroźniejszych drapieżników w Europie. W Polsce żyje ponad 100 niedźwiedzi, ok. 90 proc. na Podkarpaciu.
Dzięki obroży będzie można śledzić dalsze losy niedźwiedzicy.
Na podstawie ustaleń polskich i ukraińskich służb wykluczono, by drapieżnik przedostał się do Polski z prywatnego ogrodu zoologicznego w Samborze na Ukrainie.
Kierownictwo ZOO w Samborze zaprzecza, by zwierzę pochodziło z ich placówki.
- Mamy tu trzy niedźwiedzie: Borię, Maszkę i Miszkę, ale wszystkie są na miejscu. Nasze niedźwiedzie mają po dziewięć lat - powiedział w rozmowie telefonicznej z PAP Iwan Łemyk, kierownik kompleksu wypoczynkowego, w którym znajduje się ogród zoologiczny.
Dorosłe niedźwiedzie ważą ok. 300 kg. Żyją do 50 lat. Należą do najgroźniejszych drapieżników w Europie. W Polsce żyje ponad 100 niedźwiedzi, ok. 90 proc. na Podkarpaciu.
- 7 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
3 głosy
Najczęściej czytane
- Kibice żużla: "Lee, zawsze będziesz jeździł z nami" [ZDJĘCIA]
- Policja szukała 5-latka, a chłopcem opiekował się ojciec
- PRz vs. inne uczelnie: czyje juwenalia lepsze? [SONDAŻ]
- Obrażenia klatki piersiowej przyczyną śmierci Richardsona
- Tragiczny wypadek Lee Richardsona [ZOBACZ WIDEO]
- "Cyrk. Twoja rozrywka, ich cierpienie". Protest przed Zalewskim
- Moja Pierwsza Komunia... Dlaczego miałam dwie i koczek...




