Andrzej Dec, radny PO w Rzeszowie

not. mb
2010-01-15 , aktualizacja: 15.01.2010 10:27
A A A Drukuj

Fot. Franciszek Mazur / AG
ZOBACZ TAKŻE
Muszę przyznać, że w Rzeszowie nie wyrósł dotąd kontrkandydat dla prezydenta Tadeusza Ferenca. Dlaczego? To banalnie proste: wszyscy wiemy, że Ferenc cieszy się ogromnym poparciem. I nikt nie chce ryzykować przegranej. To ogromne zaniedbanie ze strony pozostałych sił politycznych.

To oczywiście dla miasta zdecydowanie źle. Jedynowładztwo to formuła, która się dawno zużyła. W Rzeszowie mamy taki model sprawowania władzy: jedynie słuszne decyzje pana prezydenta, które z reguły schlebiają społecznym oczekiwaniom i gustom, przy zupełnym braku dyskusji, czy próby choćby rzetelnej, gruntownej informacji. Przy takim stylu uprawiania władzy miasto owszem, będzie ładnie wyglądać, ale o kierunkowym rozwoju, o innowacyjnych, czasem ryzykownych rozwiązaniach, trzeba zapomnieć.

Konkurencja, dyskusja, debaty, spory zawsze pozytywnie wpływają na jakość podejmowanych decyzji, czy przyjmowanych koncepcji. W Rzeszowie zaś zupełnie brak debaty o dalekosiężnych celach i strategiach.

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Dołącz do nas na Facebooku