Mamy marzenie: w 3,5-godz. drogą ekspresową do Warszawy

Małgorzata Bujara
2010-01-28 , aktualizacja: 28.01.2010 09:18
A A A Drukuj
Podróż z Rzeszowa do stolicy w 3,5 godziny drogą ekspresową? To dziś marzenie. - Ale bez marzeń nie realizuje się dużych zadań - przekonują pomysłodawcy budowy drogi ekspresowej S-9. - Chcemy zebrać 100 tysiące podpisów pod petycją w tej sprawie - mówi Daniel Kozdęba, inicjator akcji

Rys. gazeta
ZOBACZ TAKŻE
SERWISY


Tej drogi nie ma w rządowych planach budowy dróg ekspresowych i autostrad do roku 2015. Na Podkarpaciu w ramach owego planu powstaną dwie trasy tej rangi: autostrada A-4 z zachodu na wschód i droga ekspresowa S-19 z północy przez Lublin do Barwinka.

Oczywiście żadne z tych rozwiązań nie rozwiązuje problemu skomunikowania regionu z Warszawą.

- Rzeszów to dziś jedyna stolica regionu w kraju, która nie ma nawet w planach budowy bezpośredniego połączenia z Warszawą za pomocą drogi wyższej klasy, czyli co najmniej ekspresowej - mówi Daniel Kozdęba, mielczanin, były wiceprezes Rzeszowskiej Agencji Rozwoju Regionalnego, inicjator akcji zbierania podpisów pod petycją w sprawie tej drogi.

Petycja, po zebraniu 100 tys. podpisów na terenie trzech województw: podkarpackiego, świętokrzyskiego i mazowieckiego, trafi do ministra infrastruktury. Mieszkańcy domagają się w niej ujęcia w planach Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad drogi ekspresowej Rzeszów-Warszawa.

- Chodzi nie tylko o to, by mieszkańcy tych województw mieli ułatwiony dojazd do Warszawy. By podróż zamiast, w ekstremalnych przypadkach, trwać 9 godzin, zajmowała 3,5 godziny. Ale też byłaby to trasa, po której mieszkańcy centrum kraju mogliby przyjeżdżać w nasze Bieszczady. To przyniosłoby znakomite efekty turystyczne - podkreśla Kozdęba.

Na Podkarpaciu droga biegłaby od Rzeszowa przez okolice Kolbuszowej, powiat mielecki gdzie przekraczałby planowany most między Borową a Tarnobrzegiem. Stamtąd pobiegnie aż do Radomia, gdzie włączy się do drogi ekspresowej S7 do Warszawy. Droga miałaby fundamentalne znaczenie dla Mielca i tamtejszej strefy ekonomicznej. Przez powiat mielecki nie biegnie dziś żadna droga krajowa, a to jeden z najsilniejszych ośrodków gospodarczych w województwie, dobrze wypada też w rankingach krajowych.

Pod petycją zbierane są już podpisy. Do akcji przyłączył się Radom, dla którego byłoby to okno na Słowację, bo w Rzeszowie S-9 łączyłaby się z S-19, która prowadzić będzie wprost do Barwinka. W Radomiu udało się zebrać już ponad 1300 podpisów. Na Podkarpaciu podpisy zbierane są na uczelniach, na stacjach benzynowych. Do tej pory udało się u nas zebrać około 5 tysięcy.

W akcję lobbowania na rzecz tej drogi zaangażowali się podkarpaccy posłowie różnych opcji. Ale wszyscy zwracają uwagę, że na razie można mówić wyłącznie o wpisaniu tej trasy w rządowe plany. Do realizacji jeszcze daleka, nomen omen, droga.

Podziel się

  • 110 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    45 głosów

Dołącz do nas na Facebooku