http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Gazeta.pl > Rzeszów >  Wiadomości z Rzeszowa >  Archiwum

A A A Poleć znajomemu     Wydrukuj     Podyskutuj na forum RSS Rzeszów - Gazeta.pl

Budowa Budomierza znów oprotestowana

Anna Gorczyca
2010-01-31, ostatnia aktualizacja 2010-02-01 12:21

Komisja przetargowa wybrała firmę, która ma realizować inwestycję, pieniądze są zaklepane, a mimo to nadal nie wiadomo, kiedy rozpocznie się budowa przejścia granicznego Budomierz-Hruszów.


Fot. Franciszek Mazur / AG
- Nasza firma wygrała przetarg. Czekamy na podpisanie umowy i zastanawiamy się, kiedy to się stanie - mówi Krzysztof Kawecki, radca prawny firmy Erbud, która ma budować nowe przejście graniczne na granicy polsko-ukraińskiej.

Ta inwestycja ma jednak pecha, bo przetargi na jej wykonanie rozpoczęły się, gdy obowiązywała stara ustawa o zamówieniach publicznych, która pozwalała na nieograniczone odwoływanie się, protesty i apelacje. I tak się właśnie dzieje. Przetarg na budowę przejścia został ogłoszony we wrześniu 2009 roku. Startowało kilka dużych firm, m.in.: Budimex Dromex, Erbud, Skanska, Warbud, Mostostal.

W lutym ubiegłego roku komisja przetargowa powołana przez wojewodę podkarpackiego wybrała ofertę firmy Warbud, odrzucając tańsze - Budimeksu i Erbudu. Rozstrzygnięcie konkursu zostało oprotestowane. Odrzucone firmy odwołały się do Krajowej Izby Odwoławczej przy Urzędzie ds. Zamówień Publicznych. KIO przywróciła ofertę Budimeksu, ale to nie zakończyło sporu między wykonawcami i wojewodą. Sprawa trafiła do sądu. W czerwcu 2009 roku Sąd Okręgowy w Rzeszowie uznał, że ofertę Budimeksu trzeba odrzucić, ponownie rozpatrzyć oferty Warbudu i Erbudu i spośród nich wybrać wykonawcę. W sierpniu wojewoda podkarpacki wybrał ofertę Warbudu, choć oferta Erbudu była tańsza. Racje Erbudu uznała Krajowa Izba Odwoławcza, ale tym razem decyzję zaskarżył do sądu wojewoda podkarpacki. W grudniu sąd okręgowy oddalił skargę wojewody i Warbudu na decyzję KIO. 18 stycznia br. po raz kolejny komisja przetargowa rozpatrywała oferty i wybrała Erbud, opierając się na decyzji KIO i prawomocnym wyroku sądu okręgowego. Ale jak można się było spodziewać, Warbud po raz kolejny złożył protest. 27 stycznia wojewoda go odrzucił.

Czy to oznacza, że firma, która wygrała przetarg, zacznie wkrótce prace budowlane? Nie. Firma Warbud ma znów możliwość odwołania się od decyzji wojewody do KIO. - Może to zrobić najpóźniej do 6 lutego. Potem prezes Urzędu Zamówień Publicznych ma hipotetycznie termin do 23 lutego na rozpatrzenie tego odwołania - wyjaśnia Wiesław Bek, rzecznik wojewody. Od decyzji KIO przysługuje prawo do kolejnych odwołań i tak na podpisanie umowy trzeba czekać aż do kwietnia.

- Wojewoda mógłby jednak wystąpić do KIO o zgodę na wcześniejsze podpisanie umowy, niezależnie od toczących się odwołań. Z takim wnioskiem wojewoda już występował, gdy wybrano Warbud. Wtedy głównym argumentem był pośpiech - przypomina Kawecki.

- Wojewodzie zależy na tej inwestycji i na jak najszybszym jej rozpoczęciu. Nie jest wykluczone, że wystąpi o wcześniejsze podpisanie umowy - mówi rzecznik.

Przejście graniczne w Budomierzu miało być gotowe pod koniec 2011 roku. Już teraz wiadomo, że wykonawcy będzie trudno dotrzymać tego terminu. Wybrana w przetargu firma ma w szczerym polu wybudować budynek wspólnych polsko-ukraińskich odpraw, punkty odpraw granicznych, oczyszczalnię ścieków, kanalizację, ujęcie wody. Inwestycja ma powstać w ciągu trzech lat, a jej budżet to ponad 140 mln zł.

Budowa przejścia Budomierz-Hruszów jest wpisana w rządowy program poprawy przepustowości naszej granicy z Ukrainą, którego celem jest usprawnienie ruchu granicznego na Euro 2012. Z budżetu państwa zostanie pokryte 77 proc. kosztów, reszta pochodzić będzie z zagranicznych programów pomocowych, m.in. z Funduszu Granic Zewnętrznych.

Źródło: Gazeta Wyborcza Rzeszów

Ocena:

słabe

nic specjalnego

dobre

bardzo dobre

znakomite

0

0 głosów