Zamiast stolicą innowacji Rzeszów staje się miastem imitacji

Małgorzata Bujara
2010-02-03 , aktualizacja: 02.02.2010 19:21
A A A Drukuj
Czy Rzeszów podąża w stronę swojej marki, czyli stolicy innowacji? - Powinniśmy się raczej przemianować na stolicę imitacji - pokpiwają radni opozycji. - Działania miasta nie są spójne ze strategią promocji - żałują eksperci
Prezentacja strategii marki Rzeszowa pod koniec listopada 2008 r. była bodaj najbardziej efektownym wydarzeniem z nią związanym. To był wielki show, z występami na żywo artystów z Pectusem na czele
Fot. Franciszek Mazur / AG
Prezentacja strategii marki Rzeszowa pod koniec listopada 2008 r. była bodaj najbardziej efektownym wydarzeniem z nią związanym. To był wielki show, z występami na żywo artystów z Pectusem na czele
To było wydarzenie końcówki 2008 r. W hotelu Grand miasto zorganizowało dużą imprezę, na której zaprezentowane zostały założenia strategii marki i promocji miasta. Główne hasło brzmiało ambitnie: "Rzeszów - stolica innowacji".

Marka miasta ma się sprowadzać do tego, że Rzeszów to krajowe centrum i wzór innowacji w sferze gospodarki, kultury, nauki itp. Submarkami, czyli czterema składowymi głównej marki, są: centrum przemysłu lotniczego, centrum zaawansowanych technologii, ośrodek akademicki wyspecjalizowany w unikatowych kierunkach i centrum badań nad Polonią i migracjami.

Realizacja poprawna?

Strategia ma być realizowana w latach 2009-13.

- Nie jesteśmy jeszcze nawet na półmetku. Trudno więc dziś wystawiać tej realizacji ocenę bardzo dobrą czy dobrą. Ale myślę, że w miarę poprawnie strategię realizujemy - ocenia wiceprezydent Rzeszowa Stanisław Sienko, odpowiedzialny za promocję.

- Czy strategia leży ukryta głęboko w szufladzie? Oczywiście, że nie - zapewnia Marzena Furtak-Żebracka, dyrektorka Wydziału Promocji i Kultury Urzędu Miasta Rzeszowa.

Autorzy zalecali, by dla sprawnego zarządzania miejską promocją podzielić wydział, który zajmował się i kulturą, i sportem, i promocją. I wydzielić komórkę odpowiedzialną tylko za promocję. Tak się stało pod koniec ub. roku. Od strony formalnej w ogóle radzimy sobie nieźle. Autorzy strategii wskazywali, że należy zmienić kolor logo miasta z niebieskiego na pomarańczowy. Tak się stało. Opracowana została nawet księga zasad stosowania znaku i logotypu. Wiadomo, jak powinna wyglądać firmowa teczka urzędu miasta, wizytówki, papier firmowy.

A co z realizacją samej strategii?

- Realizujemy ją - zapewnia Sienko.

Przykłady?

Podaje trzy: 1. w ub. roku miasto wzięło udział w targach lotniczych w Paryżu, 2. w planach jest zorganizowanie festiwalu miast partnerskich, 3. także w planach jest budowa wspólnie z marszałkiem centrum wystawienniczo-konferencyjnego przy ul. Wyspiańskiego, gdzie będzie miejsce poświęcone tematyce lotniczej.

Powtórka z rozrywki

Rozmawiamy z dyrektor Furtak-Żebracką na temat planów promocyjnych miasta na ten rok. W całym wachlarzu imprez i wydarzeń przytłaczająca większość to powtórki z rozrywki, czyli tego, co działo się w roku ubiegłym.

Będzie więc Carpathia Festival, będzie też trzydniowa impreza "RzeszUff już weekend" 1-3 maja (1 maja impreza promocyjna rzeszowskiego żużla; 3 maja - Dzień Paniagi, 2 maja - koncert pieśni patriotycznych).

Rzeszowowi też bardzo spodobało się bywanie na targach. W tym roku chcemy pojechać na targi do Berlina. - Właśnie jesteśmy na etapie kupowania powierzchni reklamowej. Chcemy tam pokazać Rzeszów - że to dobre miejsce do robienia biznesu w branży lotniczej. Że mamy tu kadrę, Dolinę Lotniczą - mówi Furtak-Żebracka.

Miasto chce też wziąć udział w targach branży informatycznej. - Badamy właśnie rynek, żeby wybrać najbardziej nam odpowiadające targi - słyszymy.

W planach jest także zorganizowanie dużej konferencji informatycznej oraz wykupienie porannego programu telewizyjnego "Kawa czy herbata".

Poprosiliśmy firmę Public Profits, która opracowała strategię, o ocenę poczynań promocyjnych miasta. Jej dyrektorka ds. badań Anna Zakrzewska entuzjastycznie odniosła się tylko do udziału w targach branżowych i pomysłu zorganizowania konferencji informatycznej.

Postawiliśmy na blichtr

Strategia kosztowała budżet miasta 78 tys. zł. Przyjmowali ją radni miejscy na sesji w grudniu 2008 r. Radny PO Andrzej Dec mówił wtedy: - Ta strategia wytycza cele, ale zawiera też zobowiązania. Jest w niej wiele ambitnych postanowień. To może oznaczać dla prezydenta i jego służb zmianę kierunku niektórych działań.

Poprosiliśmy go teraz o ocenę realizacji. - Dla mnie to hasło było nazbyt napuszone i nawet nie śledziłem, jak jest realizowane. Jeśli słabo, to mała strata - mówi dziś.

Radny PiS-u Robert Kultys był strategią zachwycony i obiecywał, że będzie wspierał prezydenta, jeśli ten będzie ją realizował. Co myśli teraz? - Jakiś internauta napisał, że zamiast być stolicą innowacji, stajemy się stolicą imitacji. Zgadzam się. Rzeszów postawił na blichtr, na kolorowe foldery, na epatowanie rankingami, w których miasto nieźle wypada, na czyste ulice. A to działania na krótką metę, wymierzone na przekonanie do Rzeszowa głównie rzeszowian, a nie np. zagranicznych inwestorów czy turystów. To, co się dzieje w działaniach promocyjnych, to raczej karykatura promocji. Np. nagle gdy odniosły sukces, popieramy gimnastyczki. Jeździmy na targi? To dobry kierunek, ale żeby to przyniosło efekt, muszą być te podróże oparte o strategię, musimy pojechać tam z konkretnym zamiarem i wrócić z efektem. A nie tylko odfajkować i potem się chwalić: byliśmy na targach w Paryżu! - punktuje radny Kultys.

Realizacji strategii promocji nie potrafi obronić nawet szef komisji kultury i promocji rady miasta Waldemar Wywrocki, który należy do proprezydenckiego klubu Rozwój Rzeszowa. - Ja zauważam wiele działań podmiotów, które realizują tę strategię - mówi na początek.

Przykłady? Radny wymienia audycję Radia Rzeszów o innowacyjności, organizowane kursy i szkolenia i targi pracy Politechniki Rzeszowskiej. Związku tych przedsięwzięć ze strategią promocji miasta Rzeszowa wprawdzie nie potrafi jasno wyłożyć, ale ocenia: - W mieście powinien zostać powołany zespół ludzi, który oceni realizację strategii w roku ub. I określi, co trzeba zrobić w latach następnych - podpowiada radny.

- A czy zauważył pan jakieś imprezy miejskie, które miały ścisły związek ze strategią? - pytam

- Takiej jeszcze chyba nie było - sądzi szef komisji promocji.





DLA GAZETY

Dariusz Tworzydło, ekspert ds. PR WSIiZ

Byłem wielkim entuzjastą i zwolennikiem koncepcji opracowanej przez poznańskich specjalistów. Pamiętam też, że byłem pod wrażeniem prezentacji strategii. Ale miałem też obawy. Bałem się, że jeżeli ta strategia nie zostanie wdrożona, to narazimy się na śmieszność.

Niestety, zaczyna się spełniać ten czarny scenariusz. Miasto przeprowadza jakieś sporadyczne działania, które wg mnie nie są spójne ze strategią. W ten sposób, niestety, nie uda się realizować tego ambitnego zamierzenia. Mówię to z żalem, bo bardzo chciałbym kibicować miastu w tych działaniach.

Tymczasem nie pamiętam takich wydarzeń, które wynikałyby jednoznacznie ze strategii i odpowiadały hasłu: "Rzeszów - stolica innowacji". Owszem, widzę czasem ten slogan na meczu siatkówki, ale to zdecydowanie za mało.

Dziś można więc się zastanowić, po co nam strategia, która jako pomysł na promocję miasta leży gdzieś na półce i obrasta kurzem. A hasło stało się tylko takim wytrychem wykorzystywanym w złośliwych komentarzach na temat naszego miasta. Szkoda.



POMYSŁY NA DZIAŁANIA PROMOCYJNE ZE STRATEGII

* Strona WWW pt. "Lepszy Rzeszów" (strona typu forum, agora obywatelska, na której mieszkańcy zgłaszają swoje pomysły)

* Konkurs "Innowacja roku"

* Cykliczna akcja informacyjna "Studia w Rzeszowie"

* Strona WWW i realizacja przestrzenna Rzeszowianie.pl - strona internetowa ze zdjęciami rzeszowian i stworzenie monumentalnej ściany zabudowanej odbitkami tych fotografii - ma to być swoisty pomnik rzeszowian

* Rzeszów Air Show

* Breakout Festiwal

* Festiwal Nowych Sportów

* Biennale "Design Miasta"

Podziel się

  • 44 komentarze
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    6 głosów

  • Czy ktoś ob.znalezinski 03.02.10, 14:07

    Czy ktoś się zastanowił jaki to jest oderwany od realiów pomysł z tymiinnowacjami? A gdzie tzw. zaplecze intelektualne dla tych innowacji. WBieszczadach? »