Zagraniczny turysta pojawia się u nas rzadko
2010-02-03
, aktualizacja: 03.02.2010 19:58
Odwiedzają nas niemal wyłącznie polscy turyści. Przybysze z zagranicy to zaledwie 4,2 proc. gości na Podkarpaciu. A jeśli już tacy są, to pochodzą ze Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii i mają polskie obywatelstwo
To tylko niektóre wnioski z raportu na temat ruchu turystycznego w naszym regionie. Badania zlecił Podkarpacki Urząd Marszałkowski, a przeprowadzili je latem ub. roku eksperci z Wyższej Szkoły Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie.
- Na rynku turystycznym mamy coraz większą konkurencję, coraz trudniej jest turystów zadowolić. Trzeba tworzyć konkurencyjne produkty. Ale żeby to zrobić, musimy poznać turystę. A więc przeprowadzić badania - tłumaczył na początku wczorajszego seminarium na ten temat dr Krzysztof Szpara, kierownik projektu.
Takie badania w ciągu ostatnich pięciu latach robione były tylko dla sześciu województw, m.in. małopolskiego i łódzkiego.
Nie odwiedzają nas Słowacy i Ukraińcy
Rzeszowski WSIiZ przyglądając się ruchowi turystycznemu na Podkarpaciu, wzorował się na badaniach małopolskich. Nasi eksperci sprawdzali dwie sprawy: kto do nas przyjeżdża i jakie są opinie turystów o naszym regionie. Powstało ponad 2,4 tysiące ankiet. Ankieterzy rozmawiali z turystami w ośmiu najatrakcyjniejszych ośrodkach turystycznych: w Zespole Zamkowo-Parkowym w Baranowie Sandomierskim, w Porcie Lotniczym Rzeszów-Jasionka, w Zespole Zamkowo-Parkowym w Krasiczynie, w Muzeum-Zamku w Łańcucie, w Podziemnej Trasie Turystycznej w Rzeszowie, w Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku, na koronie zapory wodnej w Solinie oraz na Połoninie Wetlińskiej.
I co wynikło z ankiet?
Otóż odwiedzają Podkarpacie ludzie głównie z Polski. Nasi rodacy to aż 95,8 proc. wszystkich turystów. Tylko 4,2 proc. z nich to obcokrajowcy.
A wśród przepytanych przybyszów z zagranicy przeważają obywatele Stanów Zjednoczonych, Wlk. Brytanii i Niemiec. Mieszkańcy tych trzech krajów to ponad połowa odwiedzających z zagranicy. Większość z nich ma obywatelstwo polskie. Co ciekawe, wśród cudzoziemców nie było ani jednego Ukraińca i bardzo niewielu Słowaków!
Spośród turystów z Polski przeważają mieszkańcy województw: małopolskiego, mazowieckiego, lubelskiego oraz śląskiego.
Na dzień lub dwa, zostawić 250 zł
Na podstawie tych badań można namalować portret przeciętnego turysty odwiedzającego nasz region. Ma 26-35 lat (połowa naszych turystów jest w tym wieku), ma wyższe lub średnie wykształcenie. Najczęściej jest urzędnikiem, może być także nauczycielem, przedsiębiorcą lub handlowcem. Charakterystyczne, że nie zabawi u nas długo: dzień, dwa, najchętniej bez noclegu. Tylko 22 proc. turystów było u nas dłużej niż tydzień. Najczęściej podróżuje po Podkarpaciu z rodziną lub osobą towarzyszącą. Samochodem. Sporadycznie w zorganizowanej grupie i autokarem.
A po co właściwie turyści tu przyjeżdżają? Niemal połowa z nich deklaruje, że celem jest wypoczynek. Krajoznawstwo, czyli zwiedzanie zabytków czy poznawanie przyrody wylądowało na drugim miejscu z wynikiem 29 proc. Najczęściej nasi turyści zaglądają na Podkarpacie po raz pierwszy. Po raz drugi zawitało tu 20 proc. z nich.
Autorzy raportu zwracają uwagę także na to, w jaki sposób turyści są przyciągani w ten zakątek kraju. Otóż nie reklama ich do tego zachęca, czy informacja turystyczna, a... namowa znajomych lub rodziny. - Okazuje się, że poczta pantoflowa jest tu najmocniejszym instrumentem. Ale pamiętajmy, że jeśli coś się nie podoba, to też wieść tą drogą rozchodzi się bardzo szybko - mówił dr Szpara. Zaledwie jedna dziesiąta turystów dowiedziała się o Podkarpaciu z internetu. Bardzo mała wiedza turystyczna pochodzi też z telewizji czy radia.
Turyści nie zostawiają u nas rzeki pieniędzy, co wynika głównie z tego, że odpoczywają tu bardzo krótko. Najczęściej wydają na Podkarpaciu do 250 zł na osobę. Takie sumy deklaruje blisko połowa ankietowanych. Jedna trzecia z nich zostawia tu do 500 zł na osobę.
Myjcie podkarpackie toalety
W ankiecie padały też pytania o atrakcje turystyczne regionu. Nadal bezkonkurencyjne są Bieszczady. A najczęściej wymienianą miejscowością w tym obszarze i w ogóle w całym województwie jest Solina. Dalej wskazywane były: Rzeszów, Przemyśl, Łańcut, Krasiczyn, Leżajsk, Jarosław, Bolestraszyce i Krosno.
Ankieterzy zapytali też turystów, co im się podoba, a co nie na Podkarpaciu.
Zarówno Polacy, jak i obcokrajowcy kręcą nosem najczęściej na zły stan dróg, ich złe oznakowanie, brak parkingów i słabą informację turystyczną. Obcokrajowcy ponadto, częściej niż polscy turyści, zwracali uwagę na stan toalet i nieznajomość języka angielskiego w ośrodkach turystycznych.
A za co nas chwalą? Bezapelacyjnie zwycięża tu piękno krajobrazu, gościnność tubylców, doceniana jest też dobra kuchnia. Cudzoziemcom najbardziej zaś podoba się czystość i ład w otoczeniu.
- Na rynku turystycznym mamy coraz większą konkurencję, coraz trudniej jest turystów zadowolić. Trzeba tworzyć konkurencyjne produkty. Ale żeby to zrobić, musimy poznać turystę. A więc przeprowadzić badania - tłumaczył na początku wczorajszego seminarium na ten temat dr Krzysztof Szpara, kierownik projektu.
Takie badania w ciągu ostatnich pięciu latach robione były tylko dla sześciu województw, m.in. małopolskiego i łódzkiego.
Nie odwiedzają nas Słowacy i Ukraińcy
Rzeszowski WSIiZ przyglądając się ruchowi turystycznemu na Podkarpaciu, wzorował się na badaniach małopolskich. Nasi eksperci sprawdzali dwie sprawy: kto do nas przyjeżdża i jakie są opinie turystów o naszym regionie. Powstało ponad 2,4 tysiące ankiet. Ankieterzy rozmawiali z turystami w ośmiu najatrakcyjniejszych ośrodkach turystycznych: w Zespole Zamkowo-Parkowym w Baranowie Sandomierskim, w Porcie Lotniczym Rzeszów-Jasionka, w Zespole Zamkowo-Parkowym w Krasiczynie, w Muzeum-Zamku w Łańcucie, w Podziemnej Trasie Turystycznej w Rzeszowie, w Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku, na koronie zapory wodnej w Solinie oraz na Połoninie Wetlińskiej.
I co wynikło z ankiet?
Otóż odwiedzają Podkarpacie ludzie głównie z Polski. Nasi rodacy to aż 95,8 proc. wszystkich turystów. Tylko 4,2 proc. z nich to obcokrajowcy.
A wśród przepytanych przybyszów z zagranicy przeważają obywatele Stanów Zjednoczonych, Wlk. Brytanii i Niemiec. Mieszkańcy tych trzech krajów to ponad połowa odwiedzających z zagranicy. Większość z nich ma obywatelstwo polskie. Co ciekawe, wśród cudzoziemców nie było ani jednego Ukraińca i bardzo niewielu Słowaków!
Spośród turystów z Polski przeważają mieszkańcy województw: małopolskiego, mazowieckiego, lubelskiego oraz śląskiego.
Na dzień lub dwa, zostawić 250 zł
Na podstawie tych badań można namalować portret przeciętnego turysty odwiedzającego nasz region. Ma 26-35 lat (połowa naszych turystów jest w tym wieku), ma wyższe lub średnie wykształcenie. Najczęściej jest urzędnikiem, może być także nauczycielem, przedsiębiorcą lub handlowcem. Charakterystyczne, że nie zabawi u nas długo: dzień, dwa, najchętniej bez noclegu. Tylko 22 proc. turystów było u nas dłużej niż tydzień. Najczęściej podróżuje po Podkarpaciu z rodziną lub osobą towarzyszącą. Samochodem. Sporadycznie w zorganizowanej grupie i autokarem.
A po co właściwie turyści tu przyjeżdżają? Niemal połowa z nich deklaruje, że celem jest wypoczynek. Krajoznawstwo, czyli zwiedzanie zabytków czy poznawanie przyrody wylądowało na drugim miejscu z wynikiem 29 proc. Najczęściej nasi turyści zaglądają na Podkarpacie po raz pierwszy. Po raz drugi zawitało tu 20 proc. z nich.
Autorzy raportu zwracają uwagę także na to, w jaki sposób turyści są przyciągani w ten zakątek kraju. Otóż nie reklama ich do tego zachęca, czy informacja turystyczna, a... namowa znajomych lub rodziny. - Okazuje się, że poczta pantoflowa jest tu najmocniejszym instrumentem. Ale pamiętajmy, że jeśli coś się nie podoba, to też wieść tą drogą rozchodzi się bardzo szybko - mówił dr Szpara. Zaledwie jedna dziesiąta turystów dowiedziała się o Podkarpaciu z internetu. Bardzo mała wiedza turystyczna pochodzi też z telewizji czy radia.
Turyści nie zostawiają u nas rzeki pieniędzy, co wynika głównie z tego, że odpoczywają tu bardzo krótko. Najczęściej wydają na Podkarpaciu do 250 zł na osobę. Takie sumy deklaruje blisko połowa ankietowanych. Jedna trzecia z nich zostawia tu do 500 zł na osobę.
Myjcie podkarpackie toalety
W ankiecie padały też pytania o atrakcje turystyczne regionu. Nadal bezkonkurencyjne są Bieszczady. A najczęściej wymienianą miejscowością w tym obszarze i w ogóle w całym województwie jest Solina. Dalej wskazywane były: Rzeszów, Przemyśl, Łańcut, Krasiczyn, Leżajsk, Jarosław, Bolestraszyce i Krosno.
Ankieterzy zapytali też turystów, co im się podoba, a co nie na Podkarpaciu.
Zarówno Polacy, jak i obcokrajowcy kręcą nosem najczęściej na zły stan dróg, ich złe oznakowanie, brak parkingów i słabą informację turystyczną. Obcokrajowcy ponadto, częściej niż polscy turyści, zwracali uwagę na stan toalet i nieznajomość języka angielskiego w ośrodkach turystycznych.
A za co nas chwalą? Bezapelacyjnie zwycięża tu piękno krajobrazu, gościnność tubylców, doceniana jest też dobra kuchnia. Cudzoziemcom najbardziej zaś podoba się czystość i ład w otoczeniu.
- 3 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
2 głosy
Najczęściej czytane
- Lenin, dowód tożsamości konia, książeczka zdrowia prostytutki [FOTO]
- Nowe osiedla, domy, apartamentowce powstają w Rzeszowie
- Autostradowa obwodnica Rzeszowa zagrożona
- Pseudokibice obrzucili butelkami i kamieniami policjantów
- Neurolodzy chcą odejść. Oddziałowi grozi likwidacja
- Raz w roku, w największej sali koncertowej w Polsce...
- Policjant z Przemyśla postrzelił 46-letniego napastnika w nogi




