Zwolennicy S9 łączą się. Podpisy zbierają studenci

mb
08.02.2010 , aktualizacja: 08.02.2010 12:22
A A A Drukuj
Rośnie poparcie dla akcji, której celem jest budowa S9. Na naszej stronie internetowej jest już blisko 850 podpisów. Podpisy zbierają także rzeszowscy studenci
- Nie robiliśmy ścisłych założeń, ale myślę, że dobrze byłoby zebrać około 3 tysięcy podpisów. Tak, aby tę inicjatywę poparła co najmniej jedna czwarta studentów naszej uczelni - mówi Judyta Rżany, przewodnicząca samorządu studentów Politechniki Rzeszowskiej.

Mowa o akcji wokół budowy S9, drogi ekspresowej wiodącej z Rzeszowa do Warszawy poprzez Radom. Drogi nie ma jeszcze nawet w rządowych planach. Dla Podkarpacia niezmiennie priorytetem są: droga ekspresowa S19 (od Barwinka na północ kraju przez Lublin) i autostrada A4 z zachodu poprzez Kraków aż do Korczowej na granicy z Ukrainą. Autostrada ma być gotowa na Euro 2012, S19 trzy lata potem. Dlatego pomysłodawcy akcji dotyczącej budowy S9 chcą na razie osiągnąć wpisanie tej trasy w plany budowy po 2015 roku.

Do akcji włączył się Radom, bo mieszkańcom tych terenów ta ekspresówka otworzyłaby świat na południe, zwłaszcza Bieszczady i Słowację. Tam udało się zebrać już kilka tysięcy podpisów.

- Mamy ich już ok. 2,5 tysiąca na papierze. Tygodniowo przybywa kilkaset. Podpisy zbieramy w sklepach, kawiarniach, w redakcjach - relacjonuje Jakub Kluziński, szef Stowarzyszenia Kocham Radom.

Radomska rada miejska przyjęła niedawno jednogłośnie apel do premiera Donalda Tuska. Ma on formę wniosku o wpisanie do sieci dróg ekspresowych drogi S9. "Obecnie stolica nie posiada dogodnego połączenia z Podkarpaciem i Ukrainą. Z drugiej strony Rzeszów jest jedyną stolicą regionu nie posiadającą nawet w planach budowy bezpośredniego połączenia z Warszawą za pomocą drogi wyższej klasy" - napisali radomscy radni do premiera.

- Dobrze byłoby, żeby jak najwięcej samorządów podejmowało podobne uchwały. Formuła wniosku jest o tyle dobra, że adresat, w tym przypadku premier, ma obowiązek w myśl zapisów KPA odpowiedzieć na to pismo - mówi Kluziński, który jest także radnym miejskim w Radomiu.

Na Podkarpaciu są też zbierane podpisy. Jest ich już ponad 5 tysięcy. Zbierają je m.in. studenci politechniki. - Do słuszności idei studentów raczej nie trzeba przekonywać. Wiadomo, dobre drogi są nam niezbędne. Podpisy zbieramy w akademikach, klubach, na uczelni między zajęciami. Wszyscy starostowie są w to zaangażowani. Do tej pory zebraliśmy ok. tysiąca podpisów - relacjonuje Judyta Rżany.

Także redakcja Gazety Wyborczej w Rzeszowie włączyła się do akcji. Można przyjść do nas, do siedziby przy ul. 3 Maja 13 i podpisać się na liście. Przez kilka dni uzbieraliśmy kilkadziesiąt autografów. Można do nas przynieść też podpisane gotowe listy - są do pobrania z naszej strony internetowej www.gazeta.pl/rzeszow. Można też podpisać się w internecie na naszej stronie. Tam jest już blisko 850 podpisów!

Do akcji chce się też włączyć województwo świętokrzyskie: - Zwrócili się do mnie ludzie z tego regionu. Chcą w najbliższą sobotę zrobić pierwsze spotkanie w tej sprawie. To bardzo dobrze, im nas więcej, tym lepiej - cieszy się Daniel Kozdęba, inicjator akcji, były wiceprezes Rzeszowskiej Agencji Rozwoju Regionalnego.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 23 komentarze
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    6 głosów

Dołącz do nas na Facebooku