Nie żyje 19-latek. Zatruł się czadem gdy słuchał muzyki
02.02.2012
, aktualizacja: 02.02.2012 11:36
19-latek z Wierzawic pod Leżajskiem nie żyje po tym, jak zatruł się spalinami z silnika auta - podaje policja w Leżajsku. Drugą ofiarą tlenku węgla, na szczęście nie śmiertelną, jest 29-latka z Pysznicy. Kobieta zatruła się w czasie kąpieli. Przyczyną była prawdopodobnie zła wentylacja w łazience
ZOBACZ TAKŻE
- Uratował życie mieszkańców Kościoła Zielonoświątkowego (08-02-12, 09:57)
- Ciało 19-latka znaleziono wczoraj po południu w garażu w Wierzawicach. Prawdopodobnie zatruł się spalinami z silnika samochodu - podają leżajscy policjanci. Jak wynika z ich ustaleń, mężczyzna siedział w aucie w zamknięty garażu i podobno słuchał muzyki. - W wyniku dużego stężenia spalin doszło do jego zatrucia - relacjonują policjanci.
Tlenkiem węgla zatruła się także 29-latka z Pysznicy (pow. stalowowolski). Policjanci zostali zaalarmowani przez rodzinę poszkodowanej. Według rodziców 29-latki, kobieta zemdlała w czasie kąpieli. - Prawdopodobnie zatruła się tlenkiem węgla, który wydobywał się z pieca gazowego w łazience. Kobieta trafiła do stalowowolskiego szpitala - przekazują funkcjonariusze.
Policjanci przypominają: tlenek węgla to "cichy zabójca". Nie ma smaku, zapachu, barwy, nie szczypie w oczy i nie dusi w gardle. Nie można przebywać w zamkniętym garażu przy uruchomionym silniku pojazdu. Do zatruć tlenkiem węgla najczęściej dochodzi z powodu niesprawnej wentylacji, niedrożnych przewodów kominowych oraz zbyt dokładnego uszczelniania pomieszczeń
Strażacy apelują, by korzystając z różnego rodzaju grzejników zachowywać podstawowe zasady bezpieczeństwa. - Wychodząc z domu nie zostawiajmy ich włączonych. Jeśli dogrzewamy się w ten sposób, ustawiajmy urządzenia grzewcze w odległości przynajmniej 50 cm od mebli, firanek, zasłon - mówi Paweł Frątczak, rzecznik straży pożarnej.
Strażacy przypominają też, że nie wolno zapominać o sprawdzaniu instalacji oraz systemów wentylacyjnych mieszkań i domów. - Czad jest gazem bezwonnym, bezbarwnym. Nie widzimy go ani go nie wyczuwamy. Po prostu jesteśmy coraz słabsi, tracimy świadomość i umieramy. Można chronić się przed tym instalując specjalne czujki, które wykrywają CO - dodaje Frątczak.
Tlenek węgla w układzie oddechowym człowieka wiąże się z hemoglobiną 250 razy szybciej niż tlen, blokując dopływ tlenu do organizmu. Następstwem ostrego zatrucia może być nieodwracalne uszkodzenie ośrodkowego układu nerwowego, niewydolność wieńcowa i zawał albo nawet śmierć.
Strażacy cały czas apelują też, by unikać wchodzenia na zamarznięte jeziora i stawy oraz nigdy nie wchodzić na zamarznięte rzeki.
Tlenkiem węgla zatruła się także 29-latka z Pysznicy (pow. stalowowolski). Policjanci zostali zaalarmowani przez rodzinę poszkodowanej. Według rodziców 29-latki, kobieta zemdlała w czasie kąpieli. - Prawdopodobnie zatruła się tlenkiem węgla, który wydobywał się z pieca gazowego w łazience. Kobieta trafiła do stalowowolskiego szpitala - przekazują funkcjonariusze.
Policjanci przypominają: tlenek węgla to "cichy zabójca". Nie ma smaku, zapachu, barwy, nie szczypie w oczy i nie dusi w gardle. Nie można przebywać w zamkniętym garażu przy uruchomionym silniku pojazdu. Do zatruć tlenkiem węgla najczęściej dochodzi z powodu niesprawnej wentylacji, niedrożnych przewodów kominowych oraz zbyt dokładnego uszczelniania pomieszczeń
Strażacy apelują, by korzystając z różnego rodzaju grzejników zachowywać podstawowe zasady bezpieczeństwa. - Wychodząc z domu nie zostawiajmy ich włączonych. Jeśli dogrzewamy się w ten sposób, ustawiajmy urządzenia grzewcze w odległości przynajmniej 50 cm od mebli, firanek, zasłon - mówi Paweł Frątczak, rzecznik straży pożarnej.
Strażacy przypominają też, że nie wolno zapominać o sprawdzaniu instalacji oraz systemów wentylacyjnych mieszkań i domów. - Czad jest gazem bezwonnym, bezbarwnym. Nie widzimy go ani go nie wyczuwamy. Po prostu jesteśmy coraz słabsi, tracimy świadomość i umieramy. Można chronić się przed tym instalując specjalne czujki, które wykrywają CO - dodaje Frątczak.
Tlenek węgla w układzie oddechowym człowieka wiąże się z hemoglobiną 250 razy szybciej niż tlen, blokując dopływ tlenu do organizmu. Następstwem ostrego zatrucia może być nieodwracalne uszkodzenie ośrodkowego układu nerwowego, niewydolność wieńcowa i zawał albo nawet śmierć.
Strażacy cały czas apelują też, by unikać wchodzenia na zamarznięte jeziora i stawy oraz nigdy nie wchodzić na zamarznięte rzeki.
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
7 głosów
Najczęściej czytane
- "Cygan" powalczy z Royem Jonsem Jr. Potem już odsiadka?
- Lenin, dowód tożsamości konia, książeczka zdrowia prostytutki [FOTO]
- Wypadek przy kontroli w Krościenku. Ukrainka nie żyje
- Okrągła kładka nad al. Piłsudskiego powoli będzie rosła
- Utrudnienia na kilku ulicach Rzeszowa - startują juwenalia
- Będzie "zielona fala", ale i paraliż miasta
- Autostradowa obwodnica Rzeszowa zagrożona




