"Sprawdzamy rury". Fałszywy hydraulik okradł staruszkę

km
03.02.2012 , aktualizacja: 03.02.2012 08:35
A A A Drukuj
4200 zł padło łupem fałszywego hydraulika, który w środę przed południem odwiedził jedno z mieszkań przy ulicy Żeromskiego w Stalowej Woli. Mężczyzna wszedł do domu 88-letniej kobiety pod pretekstem sprawdzenia rur. Złodzieja szukają stalowowolscy policjanci.

Archiwum
Z relacji staruszki wynika, że do jej mieszkania około godz. 9 zapukał mężczyzna w ubraniu roboczym. Powiedział, że w bloku jest awaria rury z wodą i konieczne jest sprawdzenie rur w mieszkaniu.

- Właścicielka wpuściła "hydraulika" do środka. Mężczyzna sprawdził rury w kuchni, a potem wszedł do łazienki - informują stalowowolscy policjanci.

Podczas sprawdzania łazienki najprawdopodobniej do mieszkania weszła druga osoba, bo kobieta zauważyła ruch klamki w drzwiach wejściowych. Podzieliła się tym spostrzeżeniem z "hydraulikiem". Mężczyzna sprawdził mieszkanie, wyjrzał na korytarz i powiedział kobiecie, że nikogo tu nie ma. "Hydraulik" był w domu jeszcze kilkanaście minut.

Kobieta zorientowała się, że skradziono jej pieniądze dopiero w czwartek po południu i powiadomiła policjantów. Staruszce zginęło 4,2 tys. zł, które trzymała w szafie.

Policjanci ustalili rysopis "hydraulika". To mężczyzna w wieku 40-50 lat, wzrostu około 165 cm, szczupłej budowy ciała, szeroki w ramionach, twarz okrągła. Ubrany był w ubranie robocze: szarą kurtkę i spodnie w tym samym kolorze, na głowie miał czapkę wełnianą w szarym kolorze.

Oszusta poszukuje stalowowolska policja.

Funkcjonariusze po raz kolejny apelują o zwracanie uwagi na obce osoby w pobliżu domów, mieszkań sąsiadów, zwłaszcza osób starszych. - Jeśli zauważymy taką osobę, która wzbudzi nasze podejrzenia dzwońmy na numer alarmowy policji - 997 - przypominają mundurowi.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Dołącz do nas na Facebooku