Rzeszów z siatkówką kobiet w ekstraklasie? Plany są
28.01.2012
, aktualizacja: 27.01.2012 15:47
Dwie rzeszowskiej drużyny siatkarskie w ekstraklasie! Niemożliwe? Pojawił się właśnie pomysł, by w Rzeszowie stworzyć mocny zespół kobiecy. - Na razie mamy plany pierwszoligowe. Co dalej - czas pokaże - mówią zainteresowani
ZOBACZ TAKŻE
- Asseco Resovia gra ze Skrą w Bełchatowie. Rewanż za PP (28-01-12, 11:34)
- Bełchatowsko-turecka podróż siatkarzy Asseco Resovii (27-01-12, 19:23)
- Trener siatkarskich mistrzów olimpijskich w Rzeszowie (25-01-12, 20:51)
- Sanepid sprawdzi czy siatkarki Stali zatruły się obiadem (23-01-12, 15:14)
- Kowal: Nie można się załamać, trzeba pracować dalej (23-01-12, 11:11)
- Puchar Polski nie dla Asseco Resovii. Skra znów lepsza (21-01-12, 22:36)
Siatkówka w naszym mieście króluje od kilku lat. Wszystko za sprawą siatkarzy Asseco Resovii, którzy w ostatnich trzech sezonach stawali na podium mistrzostw Polski. Być może doczekamy się też podobnych sukcesów w żeńskiej siatkówce, takie przynajmniej są zakusy.
Pierwsze rozmowy na ten temat odbyły się niedawno w rzeszowskim ratuszu. Byli: władze miasta, prezes Podkarpackiego Wojewódzkiego Związku Piłki Siatkowej Wiesław Radomski i prezes firmy DevelopRes, która zamierza finansować to przedsięwzięcie. - Miasto na pewno będzie wspierać tę inicjatywę. Niedawny finał Pucharu Polski siatkarzy pokazał, że nawet w momencie, gdy w finale nie gra Asseco Resovia, to hala jest pełna. Jest zapotrzebowanie na siatkówkę - mówi Stanisław Sieńko, wiceprezydent Rzeszowa.
Na razie w Rzeszowie siatkówka żeńska jest na drugoligowym poziomie. W tej klasie rozgrywkowej walczą młode dziewczęta z Bolesława Rzeszów. I właśnie na kanwie tego zespołu miałaby powstać mocniejsza drużyna. - Chcemy zbudować silny zespół. Plany mamy na razie pierwszoligowe. Co będzie później - pokaże czas - mówi Andrzej Grzyb, menedżer siatkarski, właściciel klubu.
Na pomysł budowy silnego żeńskiego zespołu w naszym mieście wpadł Ryszard Walas, prezes firmy DevelopRes. - Siatkówka jest bardzo popularnym sportem. W Rzeszowie na znakomitym poziomie jest męska, dlaczego więc nie stworzyć podobnego zespołu żeńskiego? - pyta.
Nie ma jednak mowy o drodze na skróty i kupowaniu miejsca w wyższej lidze. - Nie na tym to polega. Lepiej, gdy powoli buduje się taki zespół. W Rzeszowie podstawa jest dobra. Planujemy wzmocnić się trzema, czterema zawodniczkami, które pomogą w awansie. Najlepiej, gdyby to były siatkarki z Rzeszowa lub okolic - tłumaczy Walas. - Chcemy awansować naturalnie, bez wydawania niepotrzebnie pieniędzy. Na pewno wykorzystam swoją znajomość rynku i ściągniemy zawodniczki dobre, a niekoniecznie drogie - dodaje z kolei Andrzej Grzyb.
Projekt ma ruszyć w przyszłym sezonie, obecny bowiem powoli zbliża się do końca. - Chcemy nawiązać też współpracę z miejscowym AZS-em, to zawsze pomaga, jeśli nasze zawodniczki będą mogły studiować na uczelni. Dodatkowo uczelnia też będzie miała pożytek, bowiem siatkarki będą mogły grać w zawodach akademickich - mówi Grzyb.
Klub ma wystartować pod nazwą DevelopRes Rzeszów. - Chętnie oddam nazwę. Bolesław to klub prywatny. Nie mam nic przeciwko temu, by nazwa się zmieniła w momencie, gdy pojawia się ktoś z pieniędzmi - mówi Grzyb i dodaje: - Chcemy też szukać innych sponsorów, by klub nie musiał być zależny tylko od jednego.
DevelopRes Rzeszów grał będzie nadal w hali V LO przy ul. Hetmańskiej. - Na drugą ligę to wystarczy. Później mam obietnicę z urzędu miasta, że będziemy mogli grać w hali ROSiR-u, a ważniejsze mecze też na Podpromiu - zauważa Walas. Jakim budżetem będzie dysponował klub? - Takim, żeby wystarczyło na awans - mówi tajemniczo prezes DevelopRes.
A co w momencie, gdyby nadarzyła się okazja, by już w przyszłym roku wystąpić w I lidze, np. w momencie powiększenia ligi? - Nie zastanawialiśmy się nad tym. Jeśli pojawi się taka możliwość, wtedy będziemy o tym rozmawiać - kończy prezes Walas.
Pierwsze rozmowy na ten temat odbyły się niedawno w rzeszowskim ratuszu. Byli: władze miasta, prezes Podkarpackiego Wojewódzkiego Związku Piłki Siatkowej Wiesław Radomski i prezes firmy DevelopRes, która zamierza finansować to przedsięwzięcie. - Miasto na pewno będzie wspierać tę inicjatywę. Niedawny finał Pucharu Polski siatkarzy pokazał, że nawet w momencie, gdy w finale nie gra Asseco Resovia, to hala jest pełna. Jest zapotrzebowanie na siatkówkę - mówi Stanisław Sieńko, wiceprezydent Rzeszowa.
Na razie w Rzeszowie siatkówka żeńska jest na drugoligowym poziomie. W tej klasie rozgrywkowej walczą młode dziewczęta z Bolesława Rzeszów. I właśnie na kanwie tego zespołu miałaby powstać mocniejsza drużyna. - Chcemy zbudować silny zespół. Plany mamy na razie pierwszoligowe. Co będzie później - pokaże czas - mówi Andrzej Grzyb, menedżer siatkarski, właściciel klubu.
Na pomysł budowy silnego żeńskiego zespołu w naszym mieście wpadł Ryszard Walas, prezes firmy DevelopRes. - Siatkówka jest bardzo popularnym sportem. W Rzeszowie na znakomitym poziomie jest męska, dlaczego więc nie stworzyć podobnego zespołu żeńskiego? - pyta.
Nie ma jednak mowy o drodze na skróty i kupowaniu miejsca w wyższej lidze. - Nie na tym to polega. Lepiej, gdy powoli buduje się taki zespół. W Rzeszowie podstawa jest dobra. Planujemy wzmocnić się trzema, czterema zawodniczkami, które pomogą w awansie. Najlepiej, gdyby to były siatkarki z Rzeszowa lub okolic - tłumaczy Walas. - Chcemy awansować naturalnie, bez wydawania niepotrzebnie pieniędzy. Na pewno wykorzystam swoją znajomość rynku i ściągniemy zawodniczki dobre, a niekoniecznie drogie - dodaje z kolei Andrzej Grzyb.
Projekt ma ruszyć w przyszłym sezonie, obecny bowiem powoli zbliża się do końca. - Chcemy nawiązać też współpracę z miejscowym AZS-em, to zawsze pomaga, jeśli nasze zawodniczki będą mogły studiować na uczelni. Dodatkowo uczelnia też będzie miała pożytek, bowiem siatkarki będą mogły grać w zawodach akademickich - mówi Grzyb.
Klub ma wystartować pod nazwą DevelopRes Rzeszów. - Chętnie oddam nazwę. Bolesław to klub prywatny. Nie mam nic przeciwko temu, by nazwa się zmieniła w momencie, gdy pojawia się ktoś z pieniędzmi - mówi Grzyb i dodaje: - Chcemy też szukać innych sponsorów, by klub nie musiał być zależny tylko od jednego.
DevelopRes Rzeszów grał będzie nadal w hali V LO przy ul. Hetmańskiej. - Na drugą ligę to wystarczy. Później mam obietnicę z urzędu miasta, że będziemy mogli grać w hali ROSiR-u, a ważniejsze mecze też na Podpromiu - zauważa Walas. Jakim budżetem będzie dysponował klub? - Takim, żeby wystarczyło na awans - mówi tajemniczo prezes DevelopRes.
A co w momencie, gdyby nadarzyła się okazja, by już w przyszłym roku wystąpić w I lidze, np. w momencie powiększenia ligi? - Nie zastanawialiśmy się nad tym. Jeśli pojawi się taka możliwość, wtedy będziemy o tym rozmawiać - kończy prezes Walas.
- 6 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
-
Rzeszów z siatkówką kobiet w ekstraklasie? Plan...
crimen
29.01.12, 12:08
Bzdura. Takie plany może snuć ktoś, kto nie ma pojęcia o preferencjach rzeszowskich kibiców. W Rzeszowie nigdy nie będzie szerokiego zainteresowania rozgrywkami drużyn kobiecych. Były już »
Najczęściej czytane
- Montowanie okrągłej kładki w Rzeszowie. Ferenc: Historyczny moment [ZOBACZ]
- Casting na Top Model w Millenium Hall [WIDEO, FOTO]
- Pierwsze Komunie VIP-ów. Kto dostał rzymski różaniec? [FOTO]
- Dlaczego 16-letni Radek zderzył się z policyjnym radiowozem?
- 19-latek pobity na Hetmańskiej. Bo nie chciał dać telefonu
- Zdejmowały klątwy za potrzymanie pieniędzy
- Nowe i tańsze bilety MPK. Zobacz wzory nowych sieciówek




