Piotr Nowakowski: Inni cieszą się za mnie

ml
14.02.2012 , aktualizacja: 13.02.2012 16:44
A A A Drukuj
Piotr Nowakowski pod koniec ubiegłego roku był odkryciem Pucharu Świata. Latem przeniósł się z Częstochowy do Asseco Resovii, gdzie od razu stał się liderem zespołu na środku siatki. - Koledzy śmieją się ze mnie, że zawsze zachowuję twarz pokerzysty - mówi w wywiadzie dla Przeglądu Sportowego.
Piotr Nowakowski
Fot. Rados?aw J??wiak / Agencja Gazeta
Piotr Nowakowski
Nowakowski w grudniu skończył 24 lata, a już wyrasta na lidera reprezentacji Polski i Asseco Resovii. Na boisku imponuje nie tylko niezwykłym zasięgiem w bloku i ataku, ale także spokojem. Rzadko okazuje emocje, dlatego koledzy nazwali go "Cichy Pit" i "Iceman". - "Koledzy śmieją się ze mnie, że zawsze zachowuję twarz pokerzysty. Taką już mam naturę, że nie okazuję emocji tak ekspresyjnie jak inni. To wcale jednak nie znaczy, że nie odczuwam radości, złości czy innych uczuć. Odczuwam, tylko że duszę wszystko w sobie. Ostatnio to się trochę zmienia. Kilka osób zwróciło uwagę, że okazałem zadowolenie po niektórych udanych akcjach. Może rozwinę się bardziej" - stwierdził siatkarz w rozmowie z Przeglądem Sportowym.

Nowakowskiego w okazywaniu radości znakomicie na boisku zastępują koledzy. - "Można powiedzieć, że oni cieszą się za mnie. Gdyby wszyscy z nas byli tacy jak ja, to nie bylibyśmy widowiskowym zespołem." - dodaje środkowy Asseco Resovii.

W środę rzeszowski siatkarz, który do Asseco Resovii przeszedł z Tytana AZS-u Częstochowa będzie miał okazję ponownie zagrać w hali Polonia. O godz. 19 rzeszowski zespół zmierzy się bowiem z akademikami w meczu 15. kolejki PlusLigi. Dla Nowakowskiego będzie to pierwszy powrót do dawnej hali. Całą dotychczasową karierę sportową w ekstraklasie spędził bowiem właśnie w Częstochowie.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 1 komentarz
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Dołącz do nas na Facebooku