, ostatnia aktualizacja 2012-01-28 15:42:45.0
Tragedia na zalewie w Zaklikowie w powiecie stalowowolskim. W sobotnie południe z wody płetwonurkowie wyciągnęli ciała dwóch 18-latków, którzy ostatni raz byli widziani w czwartek.
Policja o zaginięciu chłopaków z powiatu stalowowolskiego została poinformowana dopiero w sobotę około godz. 9.30.
- Ostatni raz młodzi ludzie byli widziani w czwartek. Spotkali się w domu z jednego z 18-latków. Wyszli około godz. 22. I wtedy słuch o nich zaginął. Rodzina chłopaków szukała ich na własną rękę. Gdy poszukiwania nie przyniosły rezultatów, dzisiaj nas powiadomiła - relacjonował "Gazecie" Andrzej Walczyna z policji w Stalowej Woli.
Kilkanaście minut po zgłoszeniu funkcjonariusze pojawili się na zaklikowskim zalewie. Już po wstępnych analizach policjanci podejrzewali, że młodzi ludzie mogli utonąć. - Wskazywało na to załamanie lodu w odległości około 20 metrów od brzegu - twierdzi Walczyna.
Przed południem wyłowiono ciało jednego z 18-latków. Około godz.13 strażacy odnaleźli ciało drugiego chłopaka. Na miejscu tragedii pracowali policyjni specjaliści wraz z prokuratorem. - Woda w zalewie, w którym utonęli młodzi ludzie, ma około 2,5 m głębokości. Od kilku lat nie mieliśmy do czynienia z takim zdarzeniem - dodaje Andrzej Walczyna.
Jeden z 18-latków był mieszkańcem Zaklikowa, drugi gminy Zaklików. - W sobotę grubość lodu na zalewie wynosiła 6 cm. Ale prawdopodobnie młodzi ludzie utonęli już w czwartek - mówią nam stalowowolscy strażacy.
- Ciała 18-latków zostaną zabezpieczone do badań sekcyjnych. Wykażą one, kiedy nastąpił zgon - stwierdza Walczyna.
- Ostatni raz młodzi ludzie byli widziani w czwartek. Spotkali się w domu z jednego z 18-latków. Wyszli około godz. 22. I wtedy słuch o nich zaginął. Rodzina chłopaków szukała ich na własną rękę. Gdy poszukiwania nie przyniosły rezultatów, dzisiaj nas powiadomiła - relacjonował "Gazecie" Andrzej Walczyna z policji w Stalowej Woli.
Kilkanaście minut po zgłoszeniu funkcjonariusze pojawili się na zaklikowskim zalewie. Już po wstępnych analizach policjanci podejrzewali, że młodzi ludzie mogli utonąć. - Wskazywało na to załamanie lodu w odległości około 20 metrów od brzegu - twierdzi Walczyna.
Przed południem wyłowiono ciało jednego z 18-latków. Około godz.13 strażacy odnaleźli ciało drugiego chłopaka. Na miejscu tragedii pracowali policyjni specjaliści wraz z prokuratorem. - Woda w zalewie, w którym utonęli młodzi ludzie, ma około 2,5 m głębokości. Od kilku lat nie mieliśmy do czynienia z takim zdarzeniem - dodaje Andrzej Walczyna.
Jeden z 18-latków był mieszkańcem Zaklikowa, drugi gminy Zaklików. - W sobotę grubość lodu na zalewie wynosiła 6 cm. Ale prawdopodobnie młodzi ludzie utonęli już w czwartek - mówią nam stalowowolscy strażacy.
- Ciała 18-latków zostaną zabezpieczone do badań sekcyjnych. Wykażą one, kiedy nastąpił zgon - stwierdza Walczyna.
